Fritz Exchange

„Augmented Reality bez pomysłu jest jak Ferrari bez paliwa.”

30 listopada 2009 | 20:15 |  | 

DinoMetaxas_smallO Augmented Reality (AR) mówi się ostatnio coraz więcej i coraz głośniej. Coraz częściej też marketerzy sięgają po to narzędzie. A ponieważ jest to narzędzie z obszaru moich zainteresowań – nowatorskie i niestandardowe – moim gościem jest dziś Dino Metaxas, New Business Director w Adv.pl, agencji, która w październiku podpisała umowę licencyjną z francuską firmą Total Immersion – liderem na globalnym rynku AR. Dzięki nawiązaniu tej współpracy Adv.pl posiada obecnie wyłączność na dostarczanie polskim odbiorcom zaawansowanych rozwiązań rozszerzonej rzeczywistości. Dino Metaxas opowiada m.in., czym jest AR, jakie branże wykorzystują tę technologię i jaki jest jej potencjał.
Gorąco zapraszam do lektury.

Czytaj dalej…

Spot z gatunku „horror” w kampanii społecznej „Użyj wyobraźni”

27 listopada 2009 | 0:32 |  | 

UzyjWyobrazni_smallMamy jakoś ostatnio wysyp szokujących kampanii społecznych. Niecałe dwa tygodnie temu ruszyła kampania – kierowana do palaczy i firmowana przez Ministerstwo Zdrowia – pod hasłem „Papierosy pożerają cię żywcem” (pisała o niej m.in. Irena Mrozek na ZjadamyReklamy). Na początku listopada natomiast uruchomiona została już 3. edycja kampanii „Użyj wyobraźni” realizowanej przez Komendę Główną Policji. Najnowszy spot (podesłał Jakub, dzięki) porusza problem bezpieczeństwa pieszych na drodze. Spot, zatytułowany „Niewidoczni”, nie przypomina jednak reklamy, a raczej film grozy (naprawdę, z trudem wytrwałam do końca – przerażająca jest i kobieta w samochodzie, i chłopak na poboczu, i wreszcie chłopiec majaczący w tle za dziewczynką z tornistrem). Kampania oczywiście bardzo mocna, zwracająca uwagę i na pewno zapadająca w pamięć. Mam z nią jednak pewien problem. Otóż moim zdaniem kierowana jest nie do tej grupy, co trzeba. Główny nacisk położony bowiem został na kierowców – że wypadki na drogach to głównie ich wina. A przecież jeśli pieszy idzie wieczorem poboczem, po niewłaściwej stronie i bez odblasków, nawet najbardziej uważny kierowca nie ma szans zareagować we właściwym czasie. Dlatego może byłoby dobrze, gdyby w kampanii przygotowany został także drugi spot – kierowany głównie do pieszych. Bo teraz mam wrażenie, że odpowiedzialność została z nich trochę zdjęta.

Czytaj dalej…

Co deklarują, a co faktycznie robią marketerzy

23 listopada 2009 | 13:25 |  | 

BusyPeopleCity_smallW zeszłym tygodniu Millward Brown SMG/ KRC opublikował wyniki badania „Trendy w budowaniu marek”. Wynika z niego, że w najbliższych latach na znaczeniu zyska „niekonwencjonalna komunikacja marketingowa”, a sukces rynkowy zapewnią marce  „odważne, niestandardowe działania komunikacyjne” (vide: wykresy poniżej). Z jednej strony są to bardzo pozytywne wyniki (zwłaszcza dla mnie – fanki niestandardów), ale z drugiej pokazują w pewnym sensie niezrozumienie istoty rzeczy. Niestandardowych działań komunikacyjnych nie można bowiem podejmować w oderwaniu od rzeczywistości, to znaczy bez strategii i bez dokładnego poznania swojego odbiorcy. A to sugerują właśnie wyniki opublikowanego badania – zaledwie 33% marketerów uważa, że sukces może zapewnić rozpoznanie potrzeb konsumentów, jeszcze mniej – 28% – przypisuje to realizacji długoterminowej, przemyślanej strategii. Takie podejście jest niepokojące – grozi tzw. „robieniem ambientu dla samego robienia ambientu” (mamy zresztą wiele takich przykładów już teraz). BTW: jak w ogóle można zrobić spektakularny ambient lub jakiekolwiek inne działanie niestandardowe – nie znając swojego odbiorcy – tego, czym się on interesuje, gdzie spędza czas, gdzie bywa, co robi etc. Na takim targetowaniu behawioralno-psychograficznym opiera się przecież istota niestandardowych działań komunikacyjnych.

Czytaj dalej…

mBank: siekierą w taksówkę

19 listopada 2009 | 16:24 |  | 

mBankSiekieraTaxi_smallW tym tygodniu – pod hasłem „Rąbią cię na OC i AC?” – wystartowała kampania reklamowa mBanku dotycząca ubezpieczeń samochodowych. Elementem przewodnim kampanii jest siekiera, którą można zobaczyć w spocie TV, na billboardach (w wersji 3D) oraz – co najciekawsze – wbitą w dachy warszawskich, krakowskich, łódzkich i poznańskich taksówek. Siekiery na taksówkach są podświetlane, dzięki czemu widać je dobrze również wieczorami (co istotne zwłaszcza o tej porze roku, gdy ciemno robi się już o 16). Pomysł fajny, bo z jednej strony zaskakujący (siekiera? na dachu?), a z drugiej – precyzyjnie dopasowany komunikatem do nośnika.
Informacje podesłali: Patrycja i Piotr. Dzięki.

Czytaj dalej…

„Internet i kryzys wywróciły świat mediów do góry nogami.”

16 listopada 2009 | 15:06 |  | 

M.Grzadka_smallMoim dzisiejszym gościem w sekcji „Wywiady” jest Marcin Grządka. Chyba najbardziej znany w Polsce dziennikarz piszący o internecie. Przez wiele lat pracował w Media i Marketing Polska, był redaktorem naczelnym i-biza, w tym roku wprowadził na rynek serwis marketingowy www.mediamikser.pl, a w zeszłym miesiącu poinformował rynek, że – razem z Pawłem Usakowskim – założył agencję PR.
Z Marcinem rozmawiam więc o tym, dlaczego postanowił przejść na „drugą stronę barykady”; o tym, jak dziś powinny wyglądać działania PR i wreszcie o tym, jaka przyszłość czeka drukowane magazyny branżowe.
Gorąco zapraszam do lektury.

Czytaj dalej…

Trzynastego…

13 listopada 2009 | 16:25 |  | 

EichbornFly_small…wszystko zdarzyć się może. Np. za nośnik reklamowy może posłużyć… mucha. Żywa mucha, dodam. Akcję zorganizowała agencja Jung von Matt dla niemieckiego wydawnictwa Eichborn. Chodziło o to, żeby wypromować stoisko tego wydawcy na październikowych Targach Książki we Frankfurcie. A ponieważ Eichborn ma w swoim logo muchę właśnie, toteż mucha, a mówiąc dokładniej 200 much – stało się nośnikiem reklamowym. Mały i podobno ultralekki baner został przymocowany do odwłoka muchy naturalnym woskiem; odpadał samoistnie (baner, nie odwłok!) po krótkim czasie. Podobno w czasie akcji żadna mucha nie ucierpiała, ale tak się zastanawiam… Co na to obrońcy praw zwierząt? I jak taka mucha-nośnik – zwana inaczej bombą epidemiologiczną – wpływa na wizerunek marki? Hm. Jakoś nie do końca to rozwiązanie do mnie przemawia.

Czytaj dalej…

Teatr na przejściu dla pieszych

11 listopada 2009 | 18:25 |  | 

TeatrMuzyczny_smallDziś, w Gdyni oczywiście, Teatr Muzyczny im. D. Baduszkowej promował się w niekonwencjonalny sposób. Aktorzy,  w strojach z XIX w., wyskakiwali na przejścia dla pieszych, ustawiali się z transparentem „To dla Was gramy” i znikali, zanim zapaliło się czerwone światło. Do swoich działań doskonale dopasowali miejsce (ścisłe centrum Gdyni – ul. Władysława IV, 10 Lutego etc.) i czas (dziś w Gdyni, jak i w innych miastach w całej Polsce, odbywała się parada z okazji Dnia Niepodległości – na ulicach było naprawdę sporo ludzi). Poniżej zdjęcia z tej akcji – wybaczcie niedokładne ujęcia, ale mnie tak szybko z samochodu nie udało się wyskoczyć :).

Czytaj dalej…

Premiera 2012 i „zalane” przejście podziemne

10 listopada 2009 | 19:07 |  | 

2012_FloodedSubway_smallSama czekam na jutrzejszą premierę 2012, więc tym bardziej się ucieszyłam, jak zobaczyłam, że dystrybutor postawił na niestandardową promocję. Co prawda, na razie są to wyłącznie wieści z Brazylii, ale kto wie, w Warszawie też mamy przecież metro (BTW: czy ktoś może coś widział w stolicy?). Na ścianach (każda o długości 45m) przejścia podziemnego w Rio de Janeiro przyklejone zostały plakaty symulujące powódź. Pewnie nie miałyby takiej siły, gdyby woda nie wylewała się także na posadzkę. Niezłe.

Czytaj dalej…

„Zamiast robić social, trzeba myśleć social.”

9 listopada 2009 | 17:15 |  | 

RichardStokes_smallSezon wakacyjny w sekcji Wywiady nieco się przedłużył, ale dziś oficjalnie zostaje zamknięty. Powracam bowiem do poniedziałkowej tradycji i z wielką przyjemnością zamieszczam wywiad z Richardem Stokes, Business Development Director w ZenithOptimedia. Po raz pierwszy z moim gościem rozmawiam o reklamie internetowej i różnych jej formach. Richard odpowiada na pytania o reklamie w wyszukiwarkach i w mediach społecznościowych, o marketingu wirusowym, czy wreszcie o starej dobrej reklamie displayowej i advergamingu. Ponieważ Richard jest obcokrajowcem, zamieszczam wywiad w dwóch wersjach językowych: w oryginale – czyli po angielsku, i w wersji przetłumaczonej – po polsku. Zapraszam do lektury, a sama – korzystając z okazji – dziękuję również pani Pauli Kaliszewicz z Liberty Group za pomoc w organizacji wywiadu.

Czytaj dalej…

Graczom komputerowym nie przeszkadzają reklamy

5 listopada 2009 | 14:11 |  | 

Gamer_smallWszystko wskazuje na to, że gry komputerowe to medium-marzenie dla reklamodawców. Po pierwsze – są niezwykle efektywne: w porównaniu do reklamy telewizyjnej, mogą mieć nawet o 500% większy wpływ na wzrost wspomaganej świadomości marki*. Po drugie – są bardzo pozytywnie odbierane przez samych konsumentów (jak się okazuje, spora część graczy nie postrzega reklam w grach jako reklam!).
Opublikowane do tej pory raporty (niestety, w większości z rynku amerykańskiego i brytyjskiego) podają bowiem, że:

  • 64% badanych ma pozytywny stosunek do reklam zamieszczanych w grach**;
  • 40% twierdzi, że reklamy dodają grze realizmu**;
  • 27% nie traktuje jako reklamy takich przekazów jak np. napicie się RedBulla w grze po to, by dodać swojemu bohaterowi energii**;
  • 82% twierdzi, że gry są tak samo ekscytujące z reklamami, jak i bez***;
  • 70% z tych, którzy w swoich opiniach na temat reklam w grach są najbardziej zatwardziali, przyznaje jednak, że po zakończeniu gry ich stosunek wobec reklamowanej marki był bardziej pozytywny***.

Czytaj dalej…

Nast�pna strona »