To się nazywa rozmach!
Wszyscy wiemy, że Amerykanie to patrioci (to zresztą coś, co u nich bardzo cenię). Wiemy też, że mają oni lekkie skrzywienie na punkcie swojego Dnia Niepodległości (04/07). I wiemy wreszcie, że Amerykanie muszą mieć wszystko naj… większe. Jeśli złożymy te trzy fakty w jedną całość, nie zdziwi nas fakt, że w zeszłym tygodniu – z okazji Dnia Niepodległości – na Times Square w Nowym Jorku pojawiła się… hmmm… dość specyficzna rzeźba. Specyficzna przede wszystkim ze względu na „materiał”, z którego została wykonana. Mianowicie, w „kawałku” sera cheddar, o łącznej wadze – bagatela! – jednej tony, „wykuta” została scena, w której Benjamin Franklin wraz z towarzyszami podpisują deklarację niepodległości. Mimo politycznego kontekstu, akcja nie została przeprowadzona przez niezależnego artystę, ale przez znany wszystkim koncern Kellogg’s, który w ten sposób promował swoją markę serowych krakersów – Cheez-It! (dodam, że baseline tej marki brzmi „The Big Cheese”…)
Rzeźbę stworzył artysta Troy Landwehr, który pracował nad nią przez cały tydzień. Nie było to zresztą jego pierwsze serowe dzieło. W zeszłym roku, również we współpracy z marką Cheez-It i również z okazji Dnia Niepodległości „wykuł” w 320-kilogramowym (taki mały?!) kawałku sera replikę Mount Rushmore (znana skała, w której wykute są głowy 4 prezydentów USA: Jeffersona, Lincolna, Roosevelta i Washingtona).
Tegoroczna rzeźba – akt podpisania Deklaracji Niepodległości:
Zeszłoroczna rzeźba – replika Mount Rushmore (w tle rzeźbiarz Troy Landwehr):
Więcej na temat serowych krakersów, a także samej akcji na stronie Cheez-It.
Via: Bloguerilla, Cheez-It

