Bo najważniejsze są wpływy ze sprzedaży
Czy reklama najnowszego filmu – Batman. Mroczny rycerz – będąca niczym innym jak czarno-białym zdjęciem jednego z głównych bohaterów podpada pod shockvertising? Tak. O ile zdjęcie to przedstawia zmarłego w styczniu aktora, a sama reklama wisi dwie przecznice od budynku, w którym ów aktor przedawkował leki.
Wielkoformatowa siatka ze zdjęciem Heatha Ledgera zawisła właśnie w Nowym Jorku po to, by promować jeden z najbardziej oczekiwanych filmów tego roku: The Dark Knight (premiera w USA – 18/07, w Polsce 22/08). Niezależnie od motywacji producenta (że niby hołd złożony aktorowi?) – tego typu działanie reklamowe pozostawiam bez komentarza. W końcu ostatecznie i tak chodzi o wpływy ze sprzedaży biletów…
Płytkie. I tanie. I oparte na najniższych emocjach.
Reklama, która zawisła na Houston Street w Nowym Jorku – dwie przecznice od budynku, w którym w styczniu znaleziono ciało Heatha Ledgera.
Via: DailyStab
