9 trendów z Cannes Lions 2016
Uf. Wreszcie przejrzałam wszystkich nagrodzonych podczas tegorocznego festiwalu w Cannes. To żmudna i czasochłonna praca, a w tym roku było jeszcze ciężej, bo dobrych reklam (wśród tych nagrodzonych!) było naprawdę jak na lekarstwo. Miałam też wrażenie, że cofnęłam się do 2014 roku – nie tylko dlatego, że ogromna większość nagrodzonych dotyczyła kategorii wearables (więcej w prezentacji), ale także dlatego, że wiele kampanii było autentycznie starych (chociażby Volvo Roam Delivery, o którym mówiłam na początku 2015 na Mobile Trends w Krakowie – to jest kejs z 2014 roku, serio czy Ariel Share The Load, który przecież był nagrodzony także w ubiegłym roku).
Zdziwiło mnie też co najmniej kilka złotych statuetek. Rozumiem, że festiwal w Cannes odzwierciedla ważne sprawy i nastroje społeczne (kwestie uchodźców, zamachów terrorystycznych) oraz zjawiska popkulturowe, ale nie jestem przekonana, że wszystkie kampanie dotykające ważnych/ istotnych tematów zasługują na nagrody. Takim przykładem była dla mnie chociażby kampania Ma place est dans la salle (kejs poniżej) dotycząca zamachów w Paryżu. Nie widzę w niej nic, co zasługiwałoby na złoto (główny koncept opierał się na zmianie tytułu sztuki na hasło „Moje miejsce jest w teatrze”).
Drugim zaskoczeniem było dla mnie złoto w kategorii PR dla SI Benfica Safety Demonstration. Really? Złoto? Za to, że podczas meczu wyszły stewardesy i pokazały jak podczas tego meczu się zachowywać (nawiązując do instrukcji bezpieczeństwa w samolocie)? Który my mamy rok? 90?
Dla porównania tylko na shortliście znalazła się kampania Art heist for good/ Water is life, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie (nie wiem, czy sam kejs, czy raczej fakt, że coś, co w slumsach służyło za dach, w Nowym Jorku ktoś kupił za 150 tysięcy dolarów; dodatkowo oglądałam ją akurat tuż przed tym, jak pojechałam na chwilę do Sopotu na Energa Match Race – zderzenie dwóch światów – slumsy vs luksusowe jachty, samochody i rozmowy w Sheratonie przy śniadaniu – było porażające, naprawdę nasze konsumpcyjne społeczeństwo powinno oglądać takie filmy codziennie przed wiadomościami, choć i tak nie jestem przekonana, czy coś by to zmieniło):
Poniżej prezentacja, do której wrzuciłam ponad 50 nagrodzonych kampanii posegregowanych według 9 głównych trendów (jak wyglądała moja analiza do podejrzenia na Instagramie :)). Wyraźnie widać, że im bardziej zanurzamy się w cyfrowy świat, im więcej mówimy o sztucznej inteligencji, automatyzacji i robotach, tym bardziej próbujemy pokazywać rzeczy, które są nasze, ludzkie i mocno fizyczne (stąd, myślę, tak dużo nagrodzonych prac związanych ze sztuką i tak silny nacisk na bezpośrednie, fizyczne, prawdziwe – nie wirtualne – doświadczenia w fizycznym, nie wirtualnym świecie). Wśród nagrodzonych wciąż jest bardzo dużo kampanii dotykających takich trendów jak #beingfit czy #empoweringwomen, ale pisałam o nich już w ubiegłym roku, więc w tym pozwoliłam je sobie pominąć.
Poniżej wrzucam też kilka kampanii, które spodobały mi się bardzo, a których nie wrzuciłam do prezentacji, bo nie wpisywały się w żaden z opisywanych trendów (wróć, dwie pierwsze wpisują się w #girlpower, ale o nim pisałam w ubiegłym roku).
Libresse: Blood
ANZ Bank: Pocket Money
Nas grunt: Bees can find sugar where you least suspect it
PS Boardy w prezentacji dzięki uprzejmości Agaty Wiewióry z SAR (Agata, dzięki za pomoc jeszcze raz! 🙂 oraz z bazy Coloribus (z której korzystam od 6 lat).
Zdjęcie na głównej: Cannes Lions International Festival of Creativity