Blog w nowej odsłonie :)
No i oto jest – mój blog w nowej odsłonie :). To był już naprawdę najwyższy czas na zmiany. Ostatni redesign graficzny miał miejsce 4 lata temu (#timeflies), ale samej struktury nie zmieniałam właściwie od początku. A tymczasem w ciągu ostatnich 8 lat nastąpiły przecież fundamentalne zmiany.
Kiedy zakładałam bloga, niestandardy mogliśmy obserwować właściwe we wszystkich mediach – w telewizji, prasie, radiu – dziś ogromna większość niestandardów dotyczy wyłącznie internetu i nowych technologii. W ostatnim latach więcej też zaczęłam pisać o trendach niż o konkretnych kampaniach (analizowanie rzeczywistości jest mi jednak bliższe niż jej dokumentowanie :)). Dotychczasowy układ bloga stał się więc zwyczajnie anachroniczny.
Główną zmianą, oprócz widocznych na pierwszy rzut oka zmian graficznych, jest zupełnie nowy układ treści. Zrezygnowałam z podziału na poszczególne media: telewizja, prasa, radio etc. na rzecz takich kategorii tematycznych, jak: technologie, internet, handel, społeczeństwo, lifestyle, zdrowie&uroda, design. Oczywiście, nie oznacza to, że nagle zacznę pisać o modzie albo o stylu życia. Nie :). W ramach poszczególnych kategorii opisywane są najważniejsze trendy i innowacje na styku marka-technologia-konsument. Taki układ jest bardziej przejrzysty i jednocześnie – mam nadzieję – bardziej pomocny, zwłaszcza jeśli będziecie szukać inspiracji w poszczególnych obszarach. Każda z kategorii ma zresztą swoją dedykowaną podstronę, dzięki czemu staje się swego rodzaju niezależną sekcją tematyczną.
Co poza tym? Sporo zmieniło się w wyglądzie artykułów. Dodane zostały nowe możliwości formatowania treści oraz osadzania materiałów multimedialnych. Na stronie głównej pojawił się rotujący header z wyróżnionymi treściami. Moduł newslettera został zintegrowany z systemem GetResponse. Pojawił się kalendarz, w którym na bieżąco będę uzupełniać, gdzie występuję.
Za wszystkimi zmianami stoi agencja Engine i w tym miejscu bardzo chciałabym podziękować chłopakom za wspólne prace przez ostatnich kilka miesięcy – zwłaszcza Jackowi – za to, że spinał całość organizacyjnie i brał wszystko „na klatę” :), Tomkowi – za nieocenione wsparcie kreatywne, Wojtkowi i Kubie – za piękny projekt graficzny oraz Dominikowi i Kubie – za ogarnięcie całości od strony technologicznej.
Dziękuję też bardzo Oli Trapp – bez której pomocy i pilnowania terminów nie ruszylibyśmy do tej pory oraz mojemu mężowi – który występował jak zwykle w roli dyrektora programowego i niezależnego konsultanta :).