Wyraź swoje "wow" – według Mercedesa
Nie ukrywam – jestem bardzo krytyczna, jeżeli chodzi o prowadzenie działań w okresie wakacyjnym na polskim wybrzeżu. Przeszkadza mi przede wszystkim niesamowity clutter, epatowanie flagami/ koziołkami/ balonami na każdym kroku. To, że nie chodzi o to, żeby zrealizować dobry, kontekstowy pomysł, ale żeby logo było jak-naj-więk-sze. W efekcie plaża w Sopocie wygląda z mola tak: (wrzucałam ostatnio to zdjęcie zresztą na Facebooku).
Ale do czego zmierzam. Na dole Monciaka, w strategicznym (= najbardziej zaludnionym) miejscu, ustawiony został otwarty boks, a w nim Mercedes (nie pytajcie mnie, jaki model – nie znam się na samochodach – rozróżniam je wyłącznie po kolorach :)). Bardzo estetyczny, zwracający uwagę, wpisujący się nawet w kontekst (samochód stoi nad tunelem, w miejscu, gdzie kiedyś była ulica).
Akcja trwa pewnie od jakiegoś czasu, ja sama zwróciłam na nią uwagę dopiero w zeszły weekend. Szczerze mówiąc, zaintrygowało mnie hasło: „Wyraź swoje WOW”. „Wow” można wyrazić na tablecie, który zainstalowany jest przed boksem.
Jako fanka wykorzystywania nowych technologii w działaniach marketingowych, byłam już przygotowana na jakąś super-ekstra-hiper aplikację, podłączoną oczywiście do sieci, angażującą użytkowników, interaktywną etc. etc. Co jednak pokazuje się po dotknięciu tabletu? Nie zgadlibyście. Licznik osób, które… wyraziły swoje „wow”.
Naprawdę? Łał!
Tak, wiem. Jestem złośliwa. Ale po pierwsze – po Mercedesie spodziewałabym się zdecydowanie czegoś więcej (zwłaszcza, jeśli komunikacja opiera się na haśle „wow”). Po drugie – do takiego rodzaju wyrażenia „wow” nie trzeba sięgać po tablet. Serio. Po trzecie – jeśli ktoś chce wykorzystywać nowe technologie, to niech robi to tak, żeby miało to sens. Przypominam, że jesteśmy na tym etapie rozwoju rynku, że nikogo nie zaskakuje fakt, że urządzenie reaguje na dotyk.



