Co się wydarzyło w reklamie w 2010 roku – TOP10
Zanim 2011 na dobre się rozkręci, jeszcze szybkie (tradycji musi stać się zadość :)) podsumowanie ubiegłego roku.
Najlepsze i najgorsze kampanie, PR-owe wpadki, zaskakujący ambient, najdziwniejsze trendy – czyli moje prywatne TOP10 tego, co działo się w branży mediowo-reklamowej w 2010 roku.
1. NAJLEPSZA KAMPANIA ZINTEGROWANA
Nike: Livestrong. Nie wiem czemu, ale w Polsce o tej kampanii mówiło się bardzo mało, choć zdobyła główne nagrody na najważniejszych festiwalach (m.in. Grand Prix w kategorii Titanium &Integrated, Cannes Lions; Złoto na festiwalu One Show czy Yellow Pencil w ramach D&AD). Kampania zintegrowana pod wieloma względami – nie tylko mediów, ale również pozytywnych emocji, aktywności samych użytkowników, nowatorskich form komunikacji (vide: chalkbot).
Nike: Livestrong; agencja: Wieden+Kennedy, USA
2. NAJCZĘŚCIEJ UŻYWANE SŁOWO
Facebook, jakżeby inaczej :). W 2010 roku marketerzy myśleli „media społecznościowe”, mówili „Facebook”. Problem jest taki, że to nie do końca prawda. Owszem, nie sposób pominąć wagi Facebooka, ale w 2010 roku nie było to jeszcze medium zasięgowe. Nawet teraz, z liczbą użytkowników szacowanych w Polsce na 5-6 mln, dociera głównie do grupy z większych miast. Czy podzielą się użytkownikami z NK.pl, jak w USA z MySpace?
3. NAJWIĘKSZA PR-OWA WPADKA
Zachowanie Nestle na własnym profilu FB po akcji z Greenpeace. Nie tylko postanowili cenzurować wypowiedzi, ale do swoich użytkowników zwracali się słowami typu: „Thanks for the lessons in manners. Consider yourself embraced. But it’s our page, we set the rules, it was ever thus.” Żenujący poziom komunikacji w czasach mediów społecznościowych. Dla tych, którym umknęła akcja, polecam podsumowanie na blogu Jacka Gadzinowskiego: Social media lincz – przypadek Nestle.
Nestle ustala zasady na własnym profilu.
4. NAJLEPSZY PUBLICITY STUNT
Kolejny rok należy do T-mobile. Tym razem lotnisko Heathrow i akcja Welcome back.
T-mobile, Welcome back; agencja: Saatchi&Saatchi, UK
5. NAJCZĘŚCIEJ WYKORZYSTYWANA FORMA REKLAMY
Mimo popularności mediów społecznościowych na 1. miejscu pod względem wydatków reklamowych wciąż znajduje się telewizja. Wcale mnie to nie dziwi. Wbrew obiegowej opinii telewizji nie oglądamy coraz mniej, ale coraz więcej – tyle, że nie w telewizorze, ale na innych nośnikach (vide wykres poniżej).
Źródło: Kaiser Family Foundation, Generation M2: Media in the Lives of 8-18-Year-Olds, 2010
6. NAJGORSZA KAMPANIA OUTDOOR
Osobiście wrzuciłabym tu kampanię telewizorów Funai – Masz dużego? Nie dość, że seksistowska, kiepska graficznie, to jeszcze niepoprawna językowo. Ale jak się okazuje – jednocześnie bardzo skuteczna (vide komentarz autorów kampanii w tym wpisie: Masz duzego?).
Kampania telewizorów Funai; agencja:?
7. NAJBARDZIEJ SZOKUJĄCA REKLAMA
Jeśli chodzi o szok i kontrowersję, to widziałam już naprawdę sporo i niewiele jest mnie w stanie zaskoczyć. Trudno byłoby mi jednak przejść obojętnie obok plakatu, który latem zawisł w pobliżu Starego Rynku w Poznaniu. Kontrowersyjne było nie tylko zdjęcie (naga kobieta z głową Myszki Miki na tle swastyki), ale przede wszystkim zestawienie tej fotografii z podpisem widniejącym pod spodem: „Poznań stolicą światowej sztuki”.
Nazi Myszka Miki w Poznaniu.
8. NAJDZIWNIEJSZY TREND
Właściwie nie najdziwniejszy, a najciekawszy trend. Mianowicie Facebook wyszedł poza sieć. Zaczęło się od Diesla, który w kwietniu 2010 w wybranych sklepach w Hiszpanii zainstalował w przymierzalniach specjalny panel z wbudowaną kamerą i bezprzewodowym internetem. Wkrótce potem, w ramach kampanii Be stupid Diesel uruchomił w Niemczech analogową wersję Facebooka – tzw. Facepark. Facebooka przeniósł na ulicę także T-mobile. Jeszcze dalej poszła Coca-Cola. Podczas letniej kampanii skierowanej do młodzieży testowała innowacyjne rozwiązanie The Like Machine.
Tiger of Sweden, Oslo, zdj. Michał Jaskólski
9. NAJGORSZA KAMPANIA TV
Tak, wiem, jestem monotematyczna. Wszystkie reklamy, które uznaję za najgorsze, jednocześnie są seksistowskie. Nic na to nie poradzę. Nie toleruję takiej komunikacji, zwłaszcza, że jesteśmy w XXI wieku i przaśne początki reklamy dawno mamy już za sobą. Tytuł najgorszej reklamy TV w tym roku zyskuje więc Eurobank za kampanię „jeden kredyt, dwie promocje”.
Eurobank, Jeden kredyt, dwie promocje; agencja: DDB
10. NAJBARDZIEJ ZASKAKUJĄCY AMBIENT
Dla mnie – wykorzystanie augmented reality w przymierzalniach sklepów odzieżowych. Zaskakujące, że nie w kampanii ubrań, ale w akcji społecznej.
WWF: Tiger; agencja: Leo Burnett, Rosja




