Eggvertising na Wielkanoc
Statystyczny Polak zjada rocznie średnio ok. 200 jajek. Oznacza to, że w ciągu roku sprzedaż jaj w Polsce kształtuje się na poziomie ok. 8 mld sztuk. To ogromna liczba, ale „nic” w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi, gdzie rocznie sprzedaje się 50 mld jaj. Nic dziwnego, że powstała tam firma (EggFusion), która zajmuje się laserowym nadrukowywaniem reklam na skorupkach jajek.
Wbrew pozorom, ta forma reklamy ma szansę przebić się przez reklamowy clutter. Przede wszystkim ze względu na fakt, że jajka kupuje się najczęściej w większych ilościach (6, 8, 12 sztuk), a następnie przechowuje w lodówce (częstotliwość kontaktu). To również medium, które znajduje się bardzo blisko konsumenta (zresztą jak każdy ambient) – jajko przed spożyciem bierze się przecież do ręki i ogląda.
Z eggvertisingu jakiś czas temu skorzystała telewizja CBS – na 35 milionach jajek nadrukowała nazwy swoich programów i hasła kontekstowo nawiązujące do „nośnika reklamowego”, np. „Shark: hard-boiled drama” (Shark: dramat na twardo), „Jericho: unbeatable television” (Jericho: telewizja nie do pobicia), „how I met your mother: find your chick on CBS” (nie tłumaczę, żeby nie stracić gry słów – u nas na fajną dziewczynę niestety nie mówimy „kurczak” :)) – więcej przykładów na zdjęciu poniżej.
Ponieważ EggFusion umożliwia na jajkach tylko jednokolorowy nadruk, proponuję więc wszystkim – zwłaszcza dziś – wykonanie własnej, kolorowej wersji eggvertisingu podczas malowania jajek :). Wesołych Świąt!
Jajka z kampanii CBS:
Via: EggFusion, New York Times
