Tunnel advertising – reklama, która wykorzystuje bieg pociągu
Za każdym razem, kiedy widzę „gdzieś-na-zachodzie” tę formę reklamy, zawsze żałuję, że w Polsce nie mamy metra (ze względu na swoją „wielkość” – warszawskie też się nie liczy :)). Reklama w tunelach, wykorzystująca efekt „zoetrope” (pamiętacie, jak w dzieciństwie na strasznie-nudnych-lekcjach za pomocą dwóch kartek papieru i ołówka robiło się animacje postaci poruszającej rękami w górę i w dół?), została zastosowana po raz pierwszy dopiero w 2001 roku. Polega ona na umieszczeniu na ścianach tuneli, przez które przejeżdżają pociągi lub metro, serii ilustracji, które zaczynają się poruszać, jak pociąg zaczyna przyspieszać. Dzięki temu powstaje animacja, która trwa ok. 15-20 sekund (najczęściej, ale jej długość zależy tak naprawdę od długości tunelu). Reklama w tunelach jest nie tylko spektakularna (obejrzyjcie film poniżej), ale jak się okazuje – także skuteczna i dobrze oceniana przez konsumentów.
Według danych z agencji Submedia (specjalizującej się w tej formie reklamy) – 90% (!) badanych pamiętało reklamę w tunelu oraz produkt, który komunikowany był za pomocą tego nośnika, 87% chciałoby zobaczyć tę formę reklamy jeszcze raz, a 60% stwierdziło, że reklama ta sprawiła, że ich podróż była bardziej „emocjonująca”. Hmmm… czy jakiekolwiek medium może pochwalić się takimi wskaźnikami?
Zapraszam na film:
.
Więcej przykładów na stronie Submediaworld.