Meshing, stacking i shifting, czyli multiscreening z innej perspektywy
Gdybym miała stworzyć definicję multiscreeningu wyłącznie na podstawie popularnych kampanii reklamowych z tego obszaru, to pewnie w definicji tej postawiłabym przede wszystkim na symultaniczną interakcję między urządzeniami (np. taką, że to, co się dzieje na ekranie komputera, reaguje na ruchy mojego smartfona). W dodatku częściej miałabym na myśli albo interakcję między urządzeniem mobilnym (smartfon, tablet) a komputerem stacjonarnym, tak jak w świetnej, nagrodzonej w tym roku w Cannes, kampanii ING Luna (można przetestować samemu na stronie http://unahistoriaquedalavuelta.com/en/)
albo pomiędzy dwoma+ urządzeniami mobilnymi, jak chociażby w akcji Google Racer (przetestuj tutaj lub obejrzyj poniższy kejs)
Mimo, że takich akcji jak powyższe jest naprawdę bardzo wiele (m.in. Google Just a Reflektor czy UniCredit – Control Your Bank), to w rzeczywistości największym wyzwaniem multiscreeningu nie jest interakcja pomiędzy urządzeniami (choć wciąż jeszcze robi ona największe wrażenie). W kontekście multiscreeningu istotne są bowiem 3 zachowania użytkowników:
– meshing – jednoczesne wykorzystanie różnych urządzeń w poszukiwaniu podobnych treści – czyli np. w trakcie oglądania serialu w telewizorze, szukamy na drugim urządzeniu (komputerze, smartfonie, tablecie) dodatkowych informacji na temat głównej bohaterki albo w trakcie oglądania meczu w TV rozmawiamy na jego temat w mediach społecznościowych. Z najnowszego raportu M2, czyli potęga mobilności i multiscreeningu zrealizowanego przez Corporate Profiles Consulting na zlecenie UPC Polska (który przez najbliższy tydzień można pobrać w całości wyłącznie z mojego bloga – link na dole wpisu) wynika, że blisko co 5. respondentowi (grupa 15-50) zdarzyło się podczas oglądania programu w telewizji, komentować go jednocześnie w internecie. Odsetek ten wzrasta do prawie 30% w przypadku uczniów i studentów.
– stacking – jednoczesne wykorzystanie różnych urządzeń w poszukiwaniu różnych treści – czyli np. w trakcie oglądania programu telewizyjnego nt. hodowli ogórków, szukamy na innym urządzeniu informacji nt. tego, gdzie spędzić Sylwestra, albo odpisujemy na maile, albo sms-ujemy. 69% polskich respondentów deklaruje, że w trakcie oglądania telewizji zdarzyło im się rozmawiać przez telefon, a 66% wysyłać sms-y lub mms-y (niestety, w raporcie nie ma informacji, czy treść rozmów lub sms-ów była związana, czy nie z oglądanym programem, szkoda).
– shifting – sekwencyjne wykorzystanie różnych urządzeń w poszukiwaniu podobnych treści – czyli np. wracając z pracy do domu, jadąc komunikacją miejską, oglądam serial na tablecie, a kiedy dojeżdżam do domu przełączam się na telewizor albo komputer i już na tym drugim urządzeniu kończę oglądać film (btw: z badania UPC wynika, że 49% respondentów chciałoby oglądać telewizję podczas przemieszczania się środkami transportu). Doskonałą odpowiedź na takie zachowanie użytkownika widać chociażby w rozwiązaniach stosowanych przez YouTube i generalnie przez Google. Jeśli jesteśmy zalogowani na YT i zaczynamy oglądać film np. na komputerze, ale musimy wyjść np. do ubikacji i bierzemy ze sobą tablet lub smartfon, to film na YT uruchomi nam się dokładnie od momentu, w którym skończyliśmy go oglądać na komputerze. Podobnie jest z Google Maps. Jechałam ostatnio z Gdańska do Rawy Mazowieckiej, w Google Maps na swoim smartfonie wpisałam, żeby ustaliło mi trasę. Niestety, nie zadziałał mi GPS, więc odłożyłam smartfona i wzięłam tablet. W tablecie nie musiałam już drugi raz wpisywać miejsca dojazdu, Google Maps zapamiętało je po tym, jak wpisałam je na swoim smartfonie.
W kontekście powyższych zachowań użytkowników wyraźnie widać, że wyzwaniem multiscreeningu jest spójna kontentowa obecność na wielu ekranach. Zrozumienie, nie jakie urządzenia wykorzystywane są jednocześnie (w Polsce drugim ekranem jest wciąż komputer lub laptop – 67% wskazań vs 25% korzystających z tabletu, źródło: raport UPC), ale czy treści konsumowane w tym samym czasie na różnych urządzeniach są ze sobą powiązane czy nie. W naszym kraju podejście kontentowe stosuje m.in. TVN w swojej aplikacji wykorzystywanej podczas programu Mam talent. Aplikacja ta podobno bije rekordy popularności, co jest dla mnie dość ciekawe, bo w badaniu UPC tylko 12% respondentów wskazało, że możliwość wpływania na losy uczestnika teleturnieju, konkursu, show itd. (np. głosowanie który uczestnik ma przejść do kolejnego etapu) jest dla nich atrakcyjna (aż 36% wskazało, że taka funkcjonalność jest nieatrakcyjna).
Link do raportu M2, czyli potęga mobilności i multiscreeningu [PDF, 5,5MB] zrealizowanego przez Corporate Profiles Consulting na zlecenie UPC Polska (czerwiec 2014). Polecam, sporo ciekawych informacji tam znajdziecie.
Zdjęcie na głównej: Paul J Coles, flickr.com
