Ikea – 50 lat razem

6 maja 2011 | 10:24 |  | 


Bardzo podoba mi się obecna kampania Ikei „50 lat Razem”. Mimo wielości komunikatów i formatów spójna, dowcipna, a jednocześnie mocno produktowa (wbrew pozorom te trzy rzeczy w kampaniach często się wykluczają). W ramach kampanii, w najnowszym Twoim Stylu (maj 2011) pojawiła się ciekawa reklama prasowa. Zdjęcie zamieszczam poniżej, choć na żywo reklama wygląda oczywiście lepiej. Te białe kółeczka, to autentyczne filcowe podkładki pod krzesła. Proste i fajne.

Ikea: 50 lat razem


 

Podobne wpisy:




Komentarze

9 komentarzy do “Ikea – 50 lat razem”
  1. heh, co jeszcze plaskiego mozna dolaczyc do gazety? :) na szybko wymyslilem breloczyki do kluczy od samochodu. kampania jakiejs firmy ubezpieczeniowej, na breloczyku numer alarmowy i napis w rodzaju ‘zadzwon po pomoc’

  2. i przy okazji (przepraszam ale wrzucam to na kazdy blog, na ktorym widze ten brak, a naprawienie go to minuta): http://muzungu.pl/2010/09/07/grzech-smiertelny-kazdego-blogera/muzungu-skomputeryzowany/wordpress-muzungu-skomputeryzowany/

  3. h2ols pisze:

    hmmm… dla mnie jako osoby pomieszkującej regularnie w Skandynawii zastanawiające jest, skąd w Polsce postrzeganie tego dyskontu meblowego jako topowej marki? a kampania jak kampania nie przykryje niewygodnych faktów, które dotyczą procesu powstawania tych mebelków ;]

  4. :) przeglądałem ten numer i oczywiscie reklama zwrocila na mnie uwagę. Jednak pomimo tekstu pod filcowymi koleczkami, nie zrozumialem o co z tym chodzi. Moze to przesyt reklam w glowie i zamroczylo mnie na moment, albo ten przekaz do mnie trafia (chociaz przyznaje ze jest ciekawy). Najfajniejsze jest to, ze w domu u rodzicow niedawno takie widzialem zainstalowane na krzeslach ;) Thinking hurts!

  5. h2ols pisze:

    off topic: czy twórcy reklam powinni zwrócić uwagę na niektóre motywy z tego tekstu? http://tinyurl.com/6ld2u2g i powinni dokonywać pod tym względem selekcji aktorek? ;]

  6. Nomad pisze:

    A mnie się nie podoba reklama telewizyjna. Stary człowiek utożsamiany jest z nudziarzem którego nikt nie słucha i wszyscy od niego uciekają.
    Nie jest to fajne… reklama rozpoczyna się nudnym obiadem przy stole, przy którym nie ma żadnej rozmowy do momentu kiedy dziadek nie zaczyna pieprzyć… a potem jest jeszcze gorzej. Słucha go jedynie niemowlę i śpiące dziecko…

  7. Bestraga pisze:

    a mnie sie własnie podoba!
    Zaczyna się powolutku, wiec zaciekawiona nie poleciałam siusiu ani zrobić herbatę, bo myślałam ze to film jakiś.Głos naturalny , bez tej sztucznej głośnej radości, która mnie od dawna wygania od razu , wiec słuchałam , było miło .. oczywiście ta Polska , jako ważny kraj spodobała mi się niezależnie od mojego krytycyzmu w tym względzie…Słyszałam to już kilka razy , ani razu mnie nie denerwowała..co w reklamie ostatnio już rzadkie !

  8. P. Castillo de Arena pisze:

    Wracając do reklamy telewizyjnej…rewelacja…same ukryte przekazy. To budowanie przywiązania i dumy z marki, która przecież nie nasza, tu okazuje się – że o proszę! – jest nasza! i starszy Pan namolnie ale skutecznie wbija nam to do głowy.. i śmiejemy się z niego, ale zostaje to w nas – bo przecież, jako zakompleksieni Polacy uwielbiamy słuchać, że Chińczycy kupują meble zrobione przez Polaków… podstępne ale chyba skuteczne..

  9. h2ols pisze:

    @P. Castillo de Arena: czy można czuć przywiązanie do dyskontu? Szwedzi nie ukrywaja tego pisząc o tej firmie: ” the popular discount furniture retailer” http://www.thelocal.se/34452/20110620/ [a txt pasuje do bycia razem
    :PP]

Dodaj komentarz

More in Prasa (2 of 36 articles)