Zamień kluseczki…
Oto reklama, która codziennie rano straszy mnie (dosłownie) przy śniadaniu. I poważnie zastanawiam się, czy nie zgłosić jej do Rady Etyki Reklamy. Co to w ogóle ma być? Ja rozumiem, że niektóre kobiety chcą się odchudzać (i odchudzają się) i jest to ich osobisty wybór. Nie potępiam więc wszystkich reklam środków na odchudzanie. Ale najnowsza kampania Goodbye Appetite (btw: dość bezpośrednia inspiracja produktem GoodBye Cellulite NIVEA?) to moim zdaniem propagowanie anoreksji. Nie dość, że „szczupła” modelka wcale nie jest atrakcyjna – ma chorobliwie wysterczące (tak, to mój neologizm) kości biodrowe i zapadnięty brzuch, to najada się jednym groszkiem! Zatrważający pomysł zwłaszcza w obliczu prowadzonych (i nagradzanych) na świecie kampanii społecznych dotyczących zaburzeń odżywiania.
Goodbye Appetite: najgorsza kampania telewizyjna w tym roku
Podobne wpisy:
- Bo trawa jest głupia
- Reklamy społeczne jak na razie najlepiej wykorzystują iPada
- Co Puma robi na mundialu
- Sex sells, nawet jeśli to bardzo skomplikowane
- Nowa kampania Zelmera
subskrybuj









OMG, tragedia. Toż to JEST propagowanie *chorych zachowań* (nie tylko anoreksji).
Tragedia.
Przepraszam, ja wiem, że to głupie pytanie, ale… to autentyk? Naprawdę TAKĄ reklamę można obejrzeć teraz w TV? To nie jest jakiś youtube’owy żart?
Pytam, ponieważ nie posiadam TV (w rozumieniu anteny/kablówki) i widzę, że dużo mnie omija…
Jak wziąłem się za czytanie wpisu, nie spodziewałem się, że zostawię komentarz – ta „reklama” jednak wgniotła mnie w ziemię.
Tak zupełnie przy okazji – telewizję mam okazję oglądać tak średnio raz na kwartał. I za każdym razem mam wrażenie, że jest coraz więcej coraz prymitywniejszych reklam. Goodbye Appetite jednak i tak mnie zaskoczyło.
Pomysł ze zgłoszeniem do Rady Etyki Reklamy uważam za słuszny.
Pozdrawiam i gratuluję ciekawego bloga, bardzo lubię na niego zaglądać. :]
Tak, codziennie rano można zobaczyć ją np. w TVN. Pzdr, N.
Zgroza.
Nie wierzę. To jest jakieś niesamowite kretyństwo. Ja rozumiem, że pani z kapustą może nie jest okazem zdrowia, ale tu mamy rzucanie się od ściany do ściany.
W samo sedno trafiłaś z tą reklamą – prawdę mówiąc trafiłem na nią może trzy czy cztery razy, ale hasło przewodnie zamień kluseczki na figurę laseczki w podwiniętym sweterku na początku wydało mi się żenujące, a chwilę później po prostu denerwujące. Zastanawiam się co autor miał na myśli, co kierowało ekipą castingu wybierając taką „laseczkę” i co generalnie miało to zrobić marce … bo chyba nie „dobrze”
pozdr.
-m.
Makabra – w kontekście niedawnej śmierci Isabelle Caro ta reklama szokuje tym bardziej. Widać reklama po raz kolejny w Polsce idzie nieco innym torem.
To połączenie „Goodbye appetite” wpisze się pewnie w najgorsze hasła br. Pierwsza myśl, jaka pojawiła się u mnie „Goodbye zdrowie”
Nie przesadzajmy, podany na stronie internetowej specyfiku skład nie przeraża. W sumie to jedynie błonnik i fasolamina, nie szkodzą zdrowiu tak jak wiele innych suplementów i leków (adipex, meridia, itp.).
Z tego co mi wiadomo to Meridia nie jest suplementem i ze wzg. na swój cudowny sklad została wycoafana z hukiem z Polskiego rynku, więc przykład chyba nie trafiony.
Cokolwiek by nie mówić, reklama zapewne dociera do sporej grupy kobiet, które mają problemy z utrzymaniem prawidłowej wagi.
Nie jest zapewne etyczna, ale za to skuteczna – IMO trafia do grupy docelowej (kobiet w średnim wieku, o niższych zarobkach, z problemami z utrzymaniem wagi).
Taka rzeczywistość.
Obawiam się, że to nie jest niestety najgorsza kampania w tym roku, tylko co najwyżej najgorsza jak do tej pory kampania w tym roku ;-)
Jeszcze 95% roku 2011 przed nami – ktoś prawie na pewno wymyśli coś durniejszego.
Pierwsze skojarzenie:
http://www.facebook.com/pages/Stowarzyszenie-Twoja-Sprawa/229732296155
Drugie:
Natalia ze zdjęcia na stronie ma taką samą fryzurę jak „laska” w „reklamie” i tak na początku pierwsza myśl, że to news z przymrużeniem oka, gdzie Natalia po sobie jeździ: „Nie dość, że „szczupła” modelka wcale nie jest atrakcyjna – ma chorobliwie wysterczące (tak, to mój neologizm) kości biodrowe i zapadnięty brzuch, to najada się jednym groszkiem! „
„Zamień kluseczki an figurę laseczki…”
Myślę, że ta reklama jest nieetyczna i nie powinna być emitowana w tv. Jakie to szczęście, że nie mam telewizora :)
Reklama jest infantylna do bólu i szkodliwa społecznie (do usunięcia z obiegu).
Jadnak nie widzę, aby tu ktoś zwiastował, że spot negatywnie wpłynie na sprzedaż produktu.
Wiemy, że to – mimo wszystko – może przynieść efekt biznesowy. Niestety.
BTW, uważam, że nie powinny tego spotu oglądać dzieci, które i tak często do jedzenia trzeba cierpliwie i długo namawiać.
„Mamo, a tamta Pani zjadła 1 groszek, a Ty mi każesz zjeść ich chyba z milion!”
Jak pierwszy raz zobaczyłem tę reklamę w TV to mnie nieźle zgorszyło. Treść, szczególnie narracja, masakryczna :)
Niestety po zastanowieniu doszedłem do wniosku, że to może skutecznie przemówić do grupy docelowej…
nie zdążyłam jej obejrzeć, ale sądząc po wpisach powyżej, nic nie straciłam. może ktoś przeczytał Twój wpis, bo reklama została usunięta z youtube…
Szczerze mówiąc kiedy zobaczyłam ją w telewizji od razu pomyślałam kiedy Natalia Hatalska zjedzie ja na swoim blogu. No długo nie było trzeba czekać.
A co jest niby aż tak żenującego w tej reklamie, pomijam subiektywne odczucia i gusty? Nikt nie namawia do niejedzenia, tylko do jedzenia mniej. Wszak metoda ŻM jest powszechnie zalecana i akceptowana. Mnie osobiście nie przeszkadza ta reklama
Poziom reklamy skojarzył mi się z innym spotem, produktu, który wchodzi na rynek Polski… http://www.selpak.com.tr/ing/images/spa.wmv
;)
Hej, reklama może jest słaba to nie podlega dyskusji.
Ale po co zaraz oceny w stylu ‘namawia do anoreksji’ czy ‘nieetyczna’
Otyłość jest co raz większym problemem, a unikanie tematu i udawanie, że grubi ludzie też są piękni (tia jasne…) w niczym nie pomoże.
tia..,ale ta „laseczka” stoi przed talerzem pełnym zdrowych warzyw a bierze 1 groszek, żeby to jeszcze był talerz z golonką, może ktoś mądry wytłumaczy dokąd to zmierza, bo dla mnie to jawne namawianie do anoreksji
czy jest to bardziej szokujace niz miliardy pompowane w reklamy napoju zwanego cola, ktory jest nosnikiem masakrycznej ilosci smieciowych cukrow pedzonych fosforem, lub pewnego specifku po ktorym sie lata? watpie!
poza tym idac ta logika skandaliczne sa wszelkei sieciowe reklamy wieszane na blogach „motylkow” i zwolenniczek thinspiration [a mysle ze tysiaca takich akcji naliczymy bardzo szybko w poslkiej sieci]
update: wlaczylem przegladarke bez ad blocka, popisalem w wyszukiwaniu onetu hasel odchudzanie, itp. i przy kolejnym zaladowaniu na stronie glownej pojawil sie piekny film z 2 uroczymi paniami ktore przez kontrast reklamowaly „gudbaj apetit”;] a najbardziej w tym wszystkim podobala mi sie solidna porcja makaronu „grajaca” w kadrze:D
Pokazywanie niejedzenia u kobiet powinno być karane, podobnie jak występujące w niewłaściwych miejscach kości.
Tak samo jak pisanie o tym piramidalnych głupot, dla podkręcania popularności.
Najlepiej ścignąć przez Medialną Radę Etyki Hodowczyń B(l)ogów.
@laspalabras:
1. a kto ustali kryteria „zdrowia”?:D
2. czy nie warto takze zakazac reklamowania wszelkiej zywnosci, poniewaz niesie to ryzko niebepziecznej otylosci?:D
1. Kryteria zdrowia są ustalone od wielu lat (m.in skodyfikowane przez WHO)
2. Szkoda, że nie obowiązują w autoreklamie blogowej :D
@laspalabras: od wielu lat to one sie co chwile zmieniaja:D w koncu nie mamy dostepu do tego w jaki sposob sa one formulowane, czyj glos jest rozstrzygajacy, czy w koncu kto za to placi;] a min. Big Pharma nie spi;]
Kryteria zdrowia nie zmieniają się, bynajmniej. Obowiązują w diagnostyce każdego kraju z ONZ (WHO to agenda ONZ).
Myślę za to, że już wkrótce jakiś Herostrates wikiliksowy na usługach demokratycznych, a jakże, służb specjalnych, wprowadzi w obieg demokratyczny parytet zdrowia.
Ludek blogowy zagłosuje kto zdrowy, a kogo skasować z wizji.
I będzie, jak dawniej bo trzeba iść z podstępem. :)
Dobra, kto to robił?
Nazwa firmy, sprawca, copywriter, nazwisko marketingowca tego magicznego produktu do produkcji szkieletorów.
do rady etyki? co tam, do komisji sejmowej… naprawdę nie wiem o co chodzi. reklama ma sprzedawać. i jestem przekonany, ze ta sprzedaje
‘reklama ma sprzedawać … ta sprzedaje’
Naprawdę, wszystko ma sprzedawać? Człowieczeństwo również?
Ps.: nie jestem pewien czy prawidłowo uchwyciłem tonację wpisu. Jeżeli to była ironia, to zwracam honor.
Taaa, a ostatnio tak nagłaśniali sprawę śmierci na anoreksję jakiejś modelki, która aktywnie z tym walczyła. A tutaj proszę – no tragedia jakaś.
dobrze że nie oglądam TV
reklama jest faktycznie przedurna, ale o co tyle szumu, są kobiety, które wszelkimi możliwymi metodami chcą schudnąć, nie ma też powodu do takiego przeżywania figury tej szczupłej kobiety, bo tak – ona jest tylko SZCZUPŁA, nie jest w żadnym momencie wychudzona, sama mam dobrą wagę i naturalnie wystające kości biodrowe, które dla wielu osób są bardzo atrakcyjne, ta pani nie ma też w żadnym miejscu zapadniętego brzucha, tylko płaski, to też normalna cecha u osób szczupłych o czym widocznie autorka nie wie… ale wracając do sedna, choć reklama jest przegłupia i stada kobiet o rubensowskiej budowie ciała wzniosła okrzyk bojowy przeciwko tejże kampani to sama nie wiem w czym ten problem, i bez tego specyfiku dieta „żryj mniej” jest najskutecznejszą metodą na stratę kilogramów i o to chodzi, a są kobiety które bardzo chcały by wyglądać tak jak ta szczupła kobieta i tak, były by szczęśliwe tak wyglądając, i tak, wygląd jest ważny.
….nie czytałem wszystkich komentarzy, ale mogę się założyć, że najwięcej się irytują ci którzy maja kompleksy. Jak nie potrzebujesz schudnąć żadna reklama nie namówi cię do kupna jakiegokolwiek produktu wyszczuplającego. Po co się okłamywać jak żrecie za dużo to potem reklama w oczy kole :)
Panie Piotrze, jak rozumiem, każda osoba, której ta reklama się nie podoba jest potencjalnym jej odbiorcą?
Nie ma się rzeczywiście co bulwersować szczupłą Panią, bo i tak jest całkiem przy kości jak na standardy serwowane przez modelki i aktorki.
Natomiast scenariusz, ośmieszanie grubszej z Pań i w końcu uwłaczające inteligencji hasło reklamowe – mnie to irytuje. I chociaż sama nie mam tv w domu, wiem z jaką częstotliwością leci jak jestem u rodziców – czasem nawet dwa razy w przerwie reklamowej.
W „Dniu Świra” pokazywano reklamy podobnej jakości. Jakość hasła reklamowego porównywalna do przedstawionego we fragmencie „Gdy w towarzytwie powietrze zepsujesz antyprykator Cię uratuje” http://www.youtube.com/watch?v=JAvDM9bbKIE
Przypadek że film został zdjęty zaraz po opublikowaniu? Na pewno :) przecież przypadki chodzą po ludziach! A księżniczka o ziarnku grochu dalej ukazuje się w TV (rok po wpisie) i z tego co się orientuję, ma swoją kontynuację w postaci drugiego spotu.