Poovertising – nowy trend w marketingu

4 grudnia 2008 | 23:05 |  | 


Rety, rety! Właśnie odkryłam nowy trend w marketingu. Wyraźnie zauważalny, choć jeszcze (ale tylko przez moment) nienazwany! Poovertising (a-ha! nikt jeszcze tego nie odkrył, w Google’u na to hasło nie wyskakuje NIC! :))… No dobra, niech Wam będzie. Nie ma czym się ekscytować. Rzecz jest absolutnie prozaiczna, bo chodzi o reklamę… w kupach. Najpierw zastosował je w komunikacji biznes hotelarski, później polityka, tym razem przyszedł czas na działalność społeczno-charytatywną (no halo, przy tylu przykładach to MUSI być trend!). Organizacja społeczna w Szwajcarii – Helvetas – postanowiła poinformować społeczeństwo o tym, że 1/3 ludzkości nie ma dostępu do ubikacji*. W tym celu, dwa tygodnie temu (19/11), przeprowadziła w Lozannie i w Bernie dość specyficzną akcję. Na ulicach tych miast pojawiły się… kupy. Szczerze mówiąc – dużo kup. Szczęśliwie – silikonowych, ale i tak osobom wrażliwym albo tym, które właśnie jedzą kolację-śniadanie-etc. odradzam czytanie dalszej części wpisu.

Problem z kupami był jednak taki, że nie miały one OBOK siebie żadnego komunikatu. Osoba przechodząca nie mogła więc skojarzyć, co to za akcja, bo dodatkowa informacja znajdowała się… W kupie (no przecież to oczywiste, że trzeba było taką kupę podnieść, odkręcić i wyciągnąć z niej karteczkę z komunikatem). Hmmm. Jeśli miałabym się poddać trendowi poovertisingu i wykorzystać taki nośnik w komunikacji, to jednak zdecydowałabym się na wtykane chorągiewki :).

Poovertising w Szwajcarii:

Komunikat… w kupie:

Copy: 2,6 mld ludzi musi to uwolnić. Ubikacje chronią zdrowie i godność ludzi w rozwijających się krajach.

Zdjęcia: Helvetas/Miriam Künzli

Więcej o akcji na stronie Helvetas.

*Abstrahując od sposobu komunikacji, brak dostępu do toalet jest znaczącym problemem. Rocznie, z powodu tzw. chorób brudnych rąk i biegunek, umiera na świecie 1,8mln ludzi, w tym 90% to dzieci poniżej 5 r.ż.

Via: QuietGlover, MarketingAlternatif

Podobne wpisy:




Komentarze

8 komentarzy do “Poovertising – nowy trend w marketingu”
  1. Michał pisze:

    sama akcja bardzo fajna, jedyny ale i bardzo duży minus to przekaz.Sorry ale ja bym się nie domyślił że trzeba podnieść kupę i odkręcić :)
    więc chyba troche jest tak że wydali kase, ludzie zobaczyli kupy a nie rozkminili o co chodzi
    no chyba że w telewizyjne wiadomości jakoś głośno o tym mówiły

  2. Kaja pisze:

    no właśnie co za pomysł, chyba nikt z własnej woli nie podnosiłby kupy

  3. Natalia Hatalska pisze:

    Dokładnie! Tak się skupili na zwracaniu uwagi, że zapomnieli, po co tę uwagę zwracają. Ambient nie robi się dla ambientu, tylko żeby konsumentom został w głowie jakiś przekaz. Tu nie zostało nic. Szkoda. N.

  4. Averam pisze:

    Nie pracuję w agencji reklamowej wiec mam pytanie. Czy przed wysłaniem pomysłu nie ma jakiejś „burzy mózgów”? Bo chyba gdy zbiera się grupka ludzi to chyba któryś krzyknie „A jak NIE podniosą naszej kupy?”

  5. Natalia Hatalska pisze:

    @Averam
    Dobre pytanie. Teoretycznie ktoś powinien krzyknąć, ale w praktyce czasem to się po prostu nie zdarza… I mamy potem taki komunikacyjny gniot (a nawet i kupę :)). N.

  6. two.pixels pisze:

    Może akcja miała potencjał a wykorzystanie wdzięcznego tematu procesów fizjologicznych było powiązane z komunikatem ale…., ale… warto się zastanowić czy reklama ma być być celem samym w sobie, czy ma coś komunikować a już najlepiej, to co było zaplanowane. Niestety to chyba jest częsty problem i to nie tylko ambientu. pzdr K.

  7. reklaMAN pisze:

    Ciekawi mnie, jak akcję odebrały okoliczne psy. :)

Trackbacks

Co inni piszą o tym poście
  1. [...] kampanii prezydenckiej (w psie odchody włożył chorągiewki z hasłami wyborczymi McCaina), organizacja społeczna Helvetas (o braku dostępu do toalet informowała w Szwajcarii za pomocą silikonowych kup) oraz stacja [...]



Dodaj komentarz