Stary, dobry banner…
AKTUALIZACJA 04/09/08
Dodałam (na dole wpisu) link do reklamy OS3 z biedronką.
Nie sądziłam, że reklama displayowa może mnie jeszcze jakoś zainteresować. A tu proszę. Ostatnio – aż dwie kampanie. Pierwsza, którą z pewnością widzieliście, bo z naszego polskiego rynku – kampania agencji interaktywnej OS3. Chodzi mi oczywiście o boks (emitowany m.in. na Mediafunie, czy blogu Dominika Kaznowskiego) z biedronką leżącą na plecach, machającą bezradnie nóżkami i hasłem „Pomożesz?” (no po prostu nie mogłam w to nie kliknąć! :)). I druga z rynku US: kampania zapalniczek Zippo. Tu z kolei zastosowano skyscraper, który podzielono na dwie części: w dolnej pojawiła się zapalniczka z drgającym płomieniem, w górnej – reklama innego (nieistniejącego) produktu.
Obie części wchodziły ze sobą w interakcję: postaci z górnej reklamy reagowały na „palący się” pod spodem ogień (pan reklamujący centrum transplantacji włosów wachlował się swoim tupecikiem, pani z reklamy ubrań – rozbierała się do bielizny; a pan ze szkoły tańca nie mógł tańczyć, bo parzyło go w stopy). Klikając na linki, można zobaczyć, jak to wygląda „w akcji”: wersja 1, wersja 2 i wersja 3.
I wiecie co sobie myślę? Że w dzisiejszych reklamowych czasach wcale nie chodzi o to, żeby być superinnowacyjnym w wymyślaniu nowych nośników, nowych form i jeszcze-nie-wiadomo-czego (tak, wiem, to obecnie zmora agencji – „wymyślcie mi coś ABSOLUTNIE nowego; coś-czego-jeszcze-nikt-nigdy-nie-zrobił” :)). Tak naprawdę, chodzi po prostu o „zwykłą” kreatywność. Gdy w reklamie jest jakiś pomysł, jakaś nieszablonowa idea, to nie ma znaczenia jaki nośnik – „stary” czy „nowy” (daję w cudzysłowie, bo to co nowe bardzo szybko staje się stare) – zostanie wykorzystany. Gdy jest POMYSŁ, nawet „wyświechtany” banner się sprawdza (sprawdza się = jest skuteczny :)).
Ponieważ na stronach, do których odsyłam we wstępniaku, pojawiła się już nowa kreacja OS3, zamieszczam link do adblog.pl, na którym można zobaczyć wcześniejszą wersję reklamy, z biedronką.
Kreację dla zapalniczek Zippo przygotowała agencja Brunner, Pittsburgh, USA.
Podobne wpisy:
- Zapalniczka… AXA
- Uzupełniony słownik niestandardów
- Kontrowersji ciąg dalszy, czyli zakonnice i księża
- Kampania „Tumble”, czyli: Sony wyciąga z rękawa kolejny spot
- Zamień kluseczki…
subskrybuj









Z biedronką miałem podobnie. W żuka czy pasikonika nie kliknąłbym, ale w boża krówkę zawsze!
Kreacje Zippo – slicznosci :) pomysl i wykonanie na poziomie akuratnym: nie przesadzone, ale intrygujace.
Biedronka – spoko, ale wciaz nie moge sie przekonac do docelowej strony, na ktora ten owad frunie. Nie widze za bardzo polaczenia miedzy kwietna laka, a agencja interaktywna, ale to pewnie przez zazdrosc ;) bo to konkurencja ;P