Skoro dla starszych dzieci, to może być erotycznie
Mam takie pytanie. Czy jednoznaczne erotyczne skojarzenia w reklamach pieluszek dla dzieci (niemowląt?) to nie jest już lekka przesada? Bo gdybyście nie wiedzieli, to teraz w pieluszkach nie chodzi o to, że lepiej chłoną, że dopasowują się do brzuszka, że dziecko nie musi w nich chodzić jak kaczka itd. itp. Nie. Teraz w reklamie pieluszek mamy trzyletnią pannicę, która ogląda się za rocznym chłopaczkiem (tak myślę, że ma roczek, bo ledwo chodzi i musi trzymać się półki) i odwrotnie: starszego chłopczyka, który ogląda się za roczną dziewczynką. Gdyby jeszcze w tej reklamie pojawiły się prawdziwe dzieci – pewnie tego erotyzmu nie dałoby się odczuć i pewnie byłoby to na swój sposób zabawne. Ale tu mamy dzieci narysowane (btw: jakoś mało dziecięce są dla mnie te twarze). I do tego podpis: „For the more mature toddler.” Czepiam się?
Reklama Huggies Pants:


Agencja: Ogilvy, Pekin, Chiny
Via: I Believe in Advertising