Pufa dla malucha,czyli experiential marketing wg Skody
Fajny przykład z tzw. kategorii experiential marketingu, który „ustrzeliłam” w miniony weekend w Cinema City w Gdańsku. Przy wejściu do sali kinowej Skoda ustawiła stojaki, z których można pobrać przygotowane specjalnie dla dzieci siedziska (dzięki nim dzieci nie zapadają się w fotel, siedzą wyżej i lepiej widzą ekran). Akcja realizowana jest w ramach programu Skody „Wiesz, co dobre”. Abstrahując od fajności pomysłu, zastanawiam się, jak daleko czasem trzeba w niestandardach odejść od swojego podstawowego obszaru działalności, żeby zwrócić uwagę. A jednocześnie, mimo wszystko, zachować spójność (samochód – kino, dwa odległe tematy, ale skojarzenia takie, jak trzeba – wygoda/dziecko/rodzina). I tylko jedną mam uwagę do tej akcji – rozumiem, że „pufa dla malucha” dobrze się rymuje, ale w języku polskim istnieje wyraz „puf”, nie: „pufa”. Chyba że coś się zmieniło, a ja o tym nie wiem.
Skoda: Pufa dla malucha

