Pitvertising, czyli reklama spod pachy
Od 2005 roku P&G sukcesywnie przerzuca część swojego budżetu telewizyjnego na alternatywne formy komunikacji. No i trzeba im przyznać, że w łamaniu standardów są całkiem nieźli. Właśnie teraz testują absolutnie nowy nośnik reklamowy – ludzką pachę, a pod nią umieszczony… telewizor. Tak to za pomocą pitvertisingu (z ang. arm-pit (pacha) + advertising) reklamowany jest obecnie w Londynie dezodorant Right Guard (by Gillette).
Jeśli wziąć pod uwagę tylko kontekstowość, to nośnik oczywiście jest super. Jeśli jednak uwzględnimy temperatury, jakie panują obecnie oraz fakt, że panowie z zainstalowanymi telewizorkami pod pachą poruszają się komunikacją miejską (tylko tam mają szansę zaprezentować nam ten innowacyjny nośnik przed-samym-nosem), to już tak bardzo nie jestem przekonana o jego wyjątkowości. No cóż. W tej sytuacji londyńczykom możemy jedynie życzyć prawdziwie angielskiej pogody.
Nowa forma reklamy – pitvertising:
Via: Ubergizmo
