Masz dużego?Czyli tym razem o mężczyznach.
Wybaczcie ten tytuł, ale to cytat. Nie wiem, czy to kwestia pory roku, czy może nadciąga jakiś nowy trend, którego się zupełnie nie spodziewamy, ale od jakiegoś czasu na ulicach nie widać nagich kobiecych piersi ani nagich kobiecych pośladków. Mamy za to równolegle dwie kampanie outdoorowe bazujące na koncepcie męskiego przyrodzenia. Jedna może nawet jest jeszcze uzasadniona (hasło „Awaria? Szybka erekcja!” – chodzi o jakiś lek, ale – daję słowo, nie mam pojęcia jaki). Ale druga? Telewizory Funai i hasło: Masz dużego? Kup sobie małego! No proszę Was. To jakiś żart chyba. Zdaję sobie sprawę, że mężczyźni bardziej niż kobiety zwracają uwagę na wszystkie motywy seksualne (co potwierdzają badania) – stąd tyle seksu (seksizmu) w reklamach dla mężczyzn – ale nie sądzę, żeby istniała konieczność robienia tego aż tak ordynarnie. Jeśli więc ktoś się uprze – seks! seks! seks! nic innego nie działa! – to proponuję jednak kierunek wyznaczony przez VW Golf w kampanii „Dla chłopców, którzy zawsze byli mężczyznami”. Tam jest to przynajmniej śmieszne.
A tak poza tym to sobie myślę, że seksistowskie kampanie z udziałem mężczyzn są jakby takie jakieś mniej odważne. Bo gdyby w tej kampanii główną rolę grała kobieta, to z daleka już świeciłaby albo gołą pupą albo gołą piersią. A tu? Proszę, nawet kawałka ciała nie ma. Czarna plansza i tyle. Pff.
Bardzo kiepska kampania telewizorów Funai:
Kampania VW Golf GTI (2005):

