Kolejkowe numerki
Zdecydowanie to pomysł, który powinien zostać zaimplementowany także i u nas. Tajlandzki wydawca książek przeprowadził pod koniec ubiegłego roku niestandardową kampanię pod hasłem „Enjoy the wait”. Chodziło o to, żeby zachęcić ludzi do czytania książek, więc komunikat (a dokładnie fragmenty książek) umieszczony został tam, gdzie ludzie czekają – ergo: się nudzą. Nośników było naprawdę sporo (naklejki podłogowe w miejscach, gdzie ustawiają się kolejki; specjalna aplikacja na telefon komórkowy i do internetu – ta ostatnia automatycznie włączała się, kiedy człowiek czekał, aż załaduje mu się np. film wideo), ale mnie najbardziej spodobało się wykorzystanie tzw. numerków kolejkowych (chodzi o te numerki, które pobieramy, kiedy czekamy na poczcie albo w urzędzie). Pomysł fajny nie tylko ze względu na swoją innowacyjność (nie słyszałam o wcześniejszym reklamowym wykorzystaniu tego nośnika), ale także dlatego, że czekając na swoją kolejkę, nieustająco spoglądamy na numerek. Skuteczność zauważenia/ zapamiętania komunikatu – gwarantowana :).
A book: Enjoy the wait
Kliknij na obrazek, żeby pobrać cały case w większej rozdzielczości.
Agencja: BBDO Bangkok (październik 2010)
