Śliniący się pies
Kolejny przykład niestandardowego wykorzystania outdooru. Po pierwsze, na wąskiej uliczce, naprzeciwko siebie, zainstalowane zostały dwa nośniki. Jeden ze zdjęciem psa, drugi – ze zdjęciem karmy Royal Canin. Pies patrzył na karmę i wyraźnie… się ślinił. Za nośnikiem z wizerunkiem psa umocowany został bowiem specjalny pojemnik, z którego na chodnik wyciekała lepka, słodka (podobno) substancja. Na pierwszy rzut oka fajny pomysł i mocno zwracający uwagę (chociażby dlatego, że idąc, uważamy, żeby w coś nie wdepnąć). Ale przy głębszym zastanowieniu – pomysł ten podpada jednak pod zaśmiecanie miasta. Mimo wszystko nie polecam. PS Nie macie wrażenia, że to wygląda bardziej, jakby ktoś – mówiąc oględnie – oddał mocz w miejscu publicznym?
Royal Canin – śliniący się pies:

Agencja: 

Heye & Partner Hamburg, Niemcy
Via: DirectDaily