BlogDay 2009
Heh. Ten BlogDay to dla mnie zawsze wyzwanie. Przede wszystkim dlatego, że tego dnia powinno się polecać blogi niezwiązane z tematyką, o której człowiek sam pisze. A ja, owszem, w pasku zakładek mam 110 linków (przed chwilą policzyłam), ale 99% z nich to blogi o reklamie właśnie! Dlatego w tym roku bez polecania blogów reklamowych się nie obejdzie. To po pierwsze. A po drugie – zamiast pięciu linków, będzie sześć (jakoś tak wyszło, bo polecałam dwójkami :)). Moja lista poniżej. Zapraszam.
Confessions of an Aca/Fan – blog Henry’ego Jenkinsa, profesora MIT – to blog z kategorii tych, które można policzyć na palcach jednej ręki – wpisy są długie, nowatorskie, absolutnie wyczerpujące temat, zawsze aktualne i – to, co lubię najbardziej – fantastycznie łączą teorię z praktyką. Jenkins zajmuje się szeroko pojętą komunikacją i kulturą masową, a mnie zawsze najbardziej interesują jego wpisy z tzw. kategorii „spreadable media”. W Polsce podobny styl pisania (choć ze skrzywieniem w stronę filozofii :)) – ma Marek Staniszewski. Jeden i drugi blog gorąco polecam (dodam, że najlepiej czyta się te blogi w weekendy – kiedy człowiek ma wolny umysł i więcej czasu :)).
Na drugim biegunie stoi Haniuta (którą czytam już od lat i wciąż czekam na jej książkę) i Barbarella (którą zaczęłam czytać dopiero w tym roku). Kiedy czytam te blogi, mam wrażenie, jakbym czytała którąś z książek Fannie Flagg (tej od Smażonych, zielonych pomidorów), tyle że w odcinkach i w odniesieniu do polskich realiów. Za każdym razem ryczę ze śmiechu (polecam chociażby ostatni wpis Barbarelli o kodeksie drogowym albo Haniuty o pracy jej życia :)) i za każdym razem czekam na więcej.
Jeśli natomiast chodzi o blogi reklamowe, to tu najpierw dwa słowa wstępu. Dosyć często dostaję maile od osób, które właśnie założyły swojego bloga. Głównie są to młodzi ludzie, którzy interesują się reklamą, psychologią komunikacji, PR-em. Piszą blogi często bardzo-bardzo niszowe (np. rekiny w reklamie), a ja z przyjemnością te blogi przeglądam, bo jestem pełna podziwu. Zabrzmię może teraz jak moja babcia, ale jakieś nowe pokolenie studentów nam chyba rośnie. Takich, którym się chce robić dodatkowe rzeczy. Oprócz imprez, sesji, zajęć (a często także i pracy) – pisać bloga! To dla mnie nowość (za moich studenckich czasów nikt o blogu nawet nie słyszał :)), więc dziś – z okazji BlogDay 2009, chciałabym polecić dwa trochę mniej znane blogi o reklamie. Takie, które dopiero się rozwijają i które według mnie idą naprawdę w dobrym kierunku.
Pierwszy to oczywiście Reklaman – istnieje już od roku i mniej więcej od początku czytam go regularnie – głównie w poszukiwaniu reklam małych, lokalnych firm. Nie wiem, czy ktoś w polskiej blogosferze, oprócz Reklamana, takie reklamy regularnie zamieszcza. A szkoda – to naprawdę czasami niezły materiał :). Ostatnio Reklaman postanowił skoncentrować się na reklamie sportowej (a ja ze sportem wciąż na bakier!) – ale nic to, dzięki temu – doszkolę się :).
Drugi blog to Artvertising, o którym dowiedziałam się stosunkowo niedawno. Zasługuje na uwagę, bo temat wykorzystywania sztuki w reklamie jest tematem nowym (nie chodzi mi tu o traktowanie reklamy jak sztuki – bynajmniej :)). To nisza nie tylko wśród blogów, ale i wśród samych działań marketingowych (ja sama o artvertisingu pisałam tylko raz – przy okazji akcji Diesel Wall 2008).
I to tyle.
Więcej o akcji BlogDay 2009 na stronie: www.blogday.org