Pizza Hut w przestrzeni kosmicznej
Wiecie co, jeszcze na moment wrócę do reklamy w przestrzeni kosmicznej. Bo skoro z Księżycem jest to niemożliwe, to może warto zainwestować chociaż w rakietę? Nie wiem, czy pamiętacie, ale Pizza Hut zrobiła to już w 2000 roku. W ramach swojej ogromnej (także wartościowo – budżet wyniósł wtedy 500 mln $), komunikującej nowe logo kampanii podpisała umowę z Rosyjską Agencją Kosmiczną i umieściła 9-metrowy logotyp na rakiecie wystrzelonej z Kazachstanu w przestrzeń kosmiczną 12 lipca 2000 roku. Koszt tej akcji, wbrew pozorom, był niewielki – równał się zaledwie połowie kosztów, jakie trzeba było ponieść za emisję 30-sekundowego spotu podczas SuperBowl (w 2000 roku było to ok. 2,5 mln $). I chociaż pomysł bardzo innowacyjny, to mam jednak z tą akcją pewien problem.
Otóż, zakładając nawet, że start rakiety obejrzą tysiące ludzi (podczas akcji Pizza Hut szacowano, że wydarzenie obserwować będzie 500 mln osób na całym świecie), to czy w ogóle zobaczą mój komunikat? (obserwatorzy, muszą się chyba znajdować w „bezpiecznej” odległości?). A jeśli nawet zobaczą – to jak długo? (sekundę?) I wreszcie – czy tłumaczenie, że „robienie pizzy wymaga tak samo naukowego podejścia jak latanie w kosmos” jest na pewno wiarygodne? (hmmm, nie wiem czemu, ale na kadłubie rakiety jakoś bardziej pasuje mi logo firmy technologicznej, a nie… pizzy!).
No cóż. Może na jakiś czas powinniśmy sobie jednak odpuścić reklamowo przestrzeń kosmiczną?
Poniżej foto – bardzo kiepskiej jakości – tak jak myślałam, p0dczas startu rakiety nawet zdjęcia człowiek nie zdąży zrobić…

Więcej szczegółów w archiwalnej informacji prasowej Pizza Hut.
Zdjęcie na stronie głównej: www.sxc.hu