Smart i najmniejszy promień skrętu
Bardzo lubię komunikację Smarta. Przede wszystkim dlatego, że jest spójna (konsekwentnie stawiają na „małość”, choć oczywiście w różnych jej aspektach) i często niestandardowa. Jakiś czas temu głośna była ich akcja wciskania (dosłownie) plakatu ze Smartem między dwa inne plakaty. Hasło kampanii brzmiało „Wszędzie się zmieści”. Była to oczywiście bardzo fajna realizacja, ale dziś – ryjąc w swojej bazie reklam – trafiłam na jeszcze lepsze rozwiązanie. Mianowicie Smart postanowił zakomunikować fakt, że w swojej klasie ma najmniejszy promień skrętu („smallest turning circle”*). W tym celu jako nośnik wykorzystał… plastikowe nakrętki w butelkach z Pepsi. Nie wiem, czy kiedykolwiek przyszłoby mi coś takiego do głowy, ale kiedy już to widzę, to – bez dwóch zdań – pasuje „jak ulał” :).
Ta akcja, oczywiście, to nie tylko przykład innowacyjnego ambientu, ale i także udanego co-brandingu. Grupy celowe Pepsi i Smarta są bardzo podobne: młodzi, z dużych miast, otwarci na nowinki i mający optymistyczne podejście do życia.


Agencja: BBDO, Dusseldorf, Niemcy
I dla przypomnienia również akcja Smart: „Fits everywhere”

Agencja: Jung von Matt, Zurych, Szwajcaria
* Wiola podesłała właściwe tłumaczenie – „the smallest turning circle” oznacza „najmniejszy promień skrętu”, a nie „najmniejszą średnicę zawracania”. Poprawiłam konsekwentnie w całym wpisie. Wiola – dzięki :).