I'm not a Mac and I'm not a PC.Ale kampania jest super.
No więc tak. Niniejszym oficjalnie zabieram głos w dyskusji dotyczącej wyższości Maca nad PC i odwrotnie (hmm… nie przypomina Wam to przypadkiem dyskusji o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą?). Ok. Zacznę zatem od tego, że: I’m not a Mac and I’m not a PC (tak, nie daję się wciągnąć w żadne psychologiczne gierki; polaryzacji, na której opiera się ten niby-konflikt, mam już wystarczająco dość na co dzień: co lepsze? prawica czy lewica? kobieta czy mężczyzna? kitesurfing czy windsurfing? snowboard czy narty? itd. itp. – można tak w nieskończoność…). A dzięki temu, że nie opowiadam się po żadnej ze stron (korzystam z PC BTW), z przyjemnością stwierdzam, że obecna kampania Microsoftu jest super. Dlaczego? Poniżej kilka powodów.
Kolejność absolutnie przypadkowa :).
- przede wszystkim podoba mi się sam spot (a właściwie jego trzy wersje – wszystkie, dla przypomnienia, zamieszczam poniżej), bo… jest prawdziwy; jego bohaterami są i „celebrities” (Vera Wang, Eva Longoria i jej mąż, i inni, których nie rozpoznałam :)); i użytkownicy, i pracownicy Microsoft (Bill Gates – ten zresztą wpada także do kategorii celebrities, Sean Siler i jeszcze 60 innych) – bardzo rzadko zdarza się, aby w jednym spocie te trzy grupy występowały jednocześnie;
- podoba mi się to, że każdy z występujących w spocie pracowników MS podpisany jest swoim adresem e-mail (nawet Bill! :)); co więcej – po wysłaniu maila na wskazany adres, otrzymujemy odpowiedź (tu autoresponder i prawdziwa odpowiedź od Seana Silera – tego, który gra w spocie sobowtóra PC-ta z kampanii Apple, a w rzeczywistości w MS ma stanowisko Program Managera);
- podoba mi się strona WWW kampanii, na której można obejrzeć setki (tysiące?) filmów od użytkowników;
- baaardzo podoba mi się pomysł z Times Square, na którym na słynnej ścianie wyświetlane są na żywo filmy użytkowników wrzucane na WWW (jak to wygląda, można zobaczyć, wchodząc na stronę LifeWithoutWalls i klikając w zakładkę Times Square Live);
- i podoba mi się wreszcie hasło kampanii: Life without walls – bo oddaje charakter całej komunikacji i jest spójne z samym produktem.
Hm. Chyba wystarczy. A! Nie! Jeszcze podoba mi się budżet. 300mln$ :).
Dla przypomnienia zamieszczam poniżej 3 wersje spotu.
I’m a PC and… I sell fish:
http://www.youtube.com/watch?v=HrmF-mPLybw 510 426
I’m a PC and… I’m not alone:
http://www.youtube.com/watch?v=7hhVjSbV_oQ 510 426
I’m a PC and… this is my office: