Wyniki konkursu – czyli kto jedzie na Imagination Day 2013?
W telegraficznym skrócie, bo jestem tu w ferworze walki nad innymi projektami :).
Zanim nazwiska zwycięzców, dwa słowa podsumowania. Odpowiedzi na pytanie, jak będzie wyglądał rynek reklamy w 2025 roku, przyszło całkiem sporo, ale znacząca większość z nich poruszała te same tematy – personalizację, multitasking, rozszerzoną rzeczywistość, połączenie światów etc. Było nam więc naprawdę trudno wyłonić zwycięzców. Ustaliłyśmy więc z Agatą Wiewiórą, że w wypowiedziach – nawet podobnych do siebie – szukamy, czy autor/ autorka podjęli próbę nazwania/ określenia pewnych zjawisk.
I posługując się takim właśnie kryterium, postanowiłyśmy ostatecznie nagrodzić trzy osoby: Agatę Kukwę, Mateusza Walkowiaka i Paulinę Strupiechowską (ich zgłoszenia poniżej).
Zwycięzcom serdecznie gratuluję (w sprawie przekazania wejściówek skontaktuję się z Wami mailowo), wszystkim pozostałym, którzy wzięli udział w konkursie – bardzo dziękuję za poświęcony czas.
ZWYCIĘSKIE ODPOWIEDZI
Agata Kukwa
W przyszłości media będą tworzyć się same, w Internecie. Na pisanie o mediach poza siecią nie ma sensu marnować bajtów. Reklama natomiast w 2025 roku nie będzie już zdjęciem flakonu perfum nadrukowanym na kredowym papierze w kolorowym magazynie. Tego też możemy być pewni. W Internecie oglądamy to co chcemy, a tego, co jest bezużyteczne, po prostu nie zauważamy (goo.gl/6t1gKT). Reklamodawcy krzyczący „Jestem tu! Zobacz! Kup!” zginą w dżungli lajków, twitów, hajpów i innych oznak szczątkowego zainteresowania użytkowników nowej generacji. Dlatego reklama będzie musiała być przydatna. Hasło „Odróżnij się, albo zgiń” już dziś przechodzi do lamusa, gdy w świat marketingu wkracza Youtility (www.youtilitybook.com), która w parze z marketingiem doświadczeń rozpieszcza potencjalnych klientów. Będziemy leniwi i wybredni, a wyjście nam naprzeciw będzie oznaczało jedno – being useful.
Mateusz Walkowiak
Media społecznościowe nie zginą, ale rozpędzą się w stopniu odpowiadającym rewolucji komputerowej z lat 90. Content is king zamieni się w crowd is king, garstka influencerów w tłum wyznaczający trendy poprzez swoje reakcje na działania marketingowe – przede wszystkim dzięki mediom społecznościowym właśnie. Z drugiej strony ze względu na to, że będą nam one towarzyszyć na każdym kroku. Od otwarcia lodówki rano, po wybór książki wieczorem – ze względu na urządzenia, z jakich skorzystamy. Dopełni tego faktyczne wreszcie wykorzystanie big data. Kluczem dla reklamodawców będzie wiedza o nas, którą zyskają niezależnie od naszej woli, a jednocześnie dotrą do użytkownika z bardzo precyzyjnym przekazem skrojonym na miarę i dopasowanym w czasie – o ile znikną tradycyjne kampanie online, o tyle zostanie mocny ATL, ale nastawiony na interaktywność z wearable computers i zmieniający się w zależności od odbiorcy. Przechodząc ulicą, otrzymamy przekaz skrojony na miarę naszych potrzeb, a jednocześnie będą nas bombardowały inspirowane marketingiem działania znajomych 😉
Paulina Strupiechowska
W 2025 podstawowym celem kampanii reklamowych będzie precyzyjne dotarcie do konsumenta z całkowicie spersonalizowanym przekazem. Nie będzie reklam masowych, wszystko pójdzie w kierunku marketingu bezpośredniego. Marketerzy będą dysponowali dokładnymi informacjami o swojej grupie docelowej i będą te informacje wykorzystywali w swoich kampaniach w celu dopasowania reklam do potrzeb i zainteresowań swoich konsumentów. Zatrze się również różnica pomiędzy poszczególnymi mediami. Dostawcy będą oferowali dotarcie do konkretnej grupy celowej, swoje oferty realizując poprzez różne media, które będą posiadali w swoim portolio – tak aby dotarcie było jak najbardziej efektywne. Nie będzie więc standardowych kampanii telewizyjnych, czy internetowych – wszystkie media będą połączone, będzie można policzyć całościowy zasięg kampanii (no poza outdoorem, nie wierzę, żeby kiedykolwiek nasi lokalni dostawcy dogadali się w kwestii monitorowania tego medium ;). Konsumenci z kolei przestaną unikać reklam. Przez to, że reklamy będą bardzo precyzyjnie dopasowane do ich potrzeb będą im pomagać w codziennym życiu, będą ich przewodnikiem w gąszczu rosnącej różnorodności produktów i usług, pozwolą im się odnaleźć w społeczeństwie i świecie.
A generalnie wszystko i tak się tak szybko zmienia, że ciężko jest przewidzieć co się będzie działo za rok, a co dopiero za kilkanaście lat. W 2025 roku będziemy świadkami rzeczy w mediach – o których teraz nawet nam się nie śni.