Włamanie do muzeum – niestandardowa akcja charytatywna
Miałam o tej akcji napisać przed swoim urlopem, ale niestety nie zdążyłam. Wrzucam więc z 2-tygodniowym poślizgiem, bo to naprawdę jedna z fajniejszych akcji charytatywnych, jakie miałam przyjemność oglądać.
Z pewnością słyszeliście o tym, jak w 2005 roku Banksy wszedł, ot tak, z ulicy, do kilku muzeów sztuki współczesnej w Nowym Jorku i zawiesił tam swoje prace. Nie wiem, na ile zdarzenie to było inspiracją dla akcji Bambino, ale schemat był bardzo podobny. 8 lipca do Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie wszedł mężczyzna, który zawiesił na ścianie obraz i obok – tabliczkę muzealną. Jak się okazało, obrazek był namalowany przez dziecko, a na tabliczce znajdował się kod QR przekierowujący do aukcji Małe Dzieła Sztuki organizowanej na platformie charytatywni.allegro.pl. W ramach aukcji licytowano obrazy dzieci, które postanowiły pomóc 16-letniej Patrycji chorej na nowotwór mózgu. Aukcja została zrealizowana przez producenta kredek Bambino i Fundację Marka Kamińskiego. Zakończyła się 14 lipca.
Rozmawiałam z agencją odpowiedzialną za akcję (Biuro Podróży Reklamy) i przekazali mi, że działania były w całości partyzanckie. Nikt nie ustalał niczego z muzeum, nie uzyskiwał zgód. Jedyne co zrobili, to przeprowadzili dokładny rekonesans miejsca „włamania” (ustawienie kamer, nasilenie ruchu etc.). Obrazek został zdjęty po niecałych 24h.
Jest jednak jeszcze jeden powód, dla którego chciałam przypomnieć tę akcję. Otóż wciąż, choć już tylko do 4 sierpnia, macie szansę, żeby zorganizować własną aukcję charytatywną w ramach akcji organizowanej przez Allegro (więcej szczegółów tutaj: Co możesz zrobić w 72h). Jeśli zdecydujecie się coś wystawić, koniecznie wyślijcie maila z informacją do mnie lub do Maćka Budzicha – najlepszy pomysł nagrodzimy kampanią reklamową na Wykopie o wartości 20k PLN.
W ramach inspiracji wrzucam też podsumowania dotychczasowych aukcji – wciąż mamy za mało zgłoszeń z naszej branży.
Pierwsze podsumowanie, drugie podsumowanie, regulamin konkursu.
Branżo – do dzieła! Podobno krótkie deadline’y są bardziej motywujące :).

