Austin, Texas – here I come :)
OK. To była moja najdłuższa przerwa w blogowaniu od początku prowadzenia bloga. Nie dlatego, że straciłam wenę, brakowało mi tematów czy zapału. Nie. Przyczyna była prozaiczna – nieustannie brakowało mi czasu. W ostatnim miesiącu zdarzało się np. że o godz. 14 miałam wystąpienie w Poznaniu, a o 19 w Gdańsku. Zdarzało się, że w ciągu 24h odwiedzałam 3 różne miasta Polski, każde oddalone od siebie o co najmniej 300 km. Oprócz tego pracuję nad TrendBookiem i zamykam jeszcze dwa dodatkowe, duże blogowe projekty, które światło dzienne ujrzą wkrótce. Ale przez najbliższe dwa tygodnie powinnam nadrobić wszystkie zaległości :).
W najbliższą środę (05/03) wylatuję do Austin (USA) na festiwal SXSW. To jeden z najważniejszych festiwali na świecie, poświęcony muzyce, filmowi i nowym technologiom. Kiedy w zeszłym roku leciałam na CES postanowiłam, że co roku będę wybierać przynajmniej jedną dużą światową konferencję, na której nie byłam wcześniej. A na SXSW chciałam jechać nie pamiętam od kiedy :). Inna kwestia, że stwierdziłam, że ostatnio trochę zbyt technologicznie „odjeżdżam”, że potrzebuję jednak podczas rozmów o technologiach czegoś bardziej w rodzaju „human touch” i myślę, że SXSW jest mi w stanie to zapewnić.
Najbardziej cieszy mnie fakt, że SXSW przyznało mi akredytację Platinum (przyznawana indywidualnie, case-by-case), co oznacza, że mogę brać udział nie tylko w części poświęconej Interactive, ale we wszystkich-wszystkich możliwych innych sesjach i panelach, także tych poświęconych filmowi i muzyce.
To ważne – sama wielokrotnie podkreślałam, że szukając nowych trendów, obszarów, warto śledzić różne kategorie – konsumenci nie funkcjonują w silosach, jeśli w jednej kategorii jest coś, co im pasuje, bardzo szybko przeniosą to także do innej kategorii (por. np. Instagram i Figure1 – ten ostatni to Instagram dla lekarzy).
Line-up całości jest powalający – samo przeglądanie go i ustalanie tego, na co chcę iść, zajęło mi półtora tygodnia. Wiem, że po prawie dwóch tygodniach w Austin, wrócę z workiem inspiracji, z którego będę potem czerpać jeszcze przez cały rok.
Bieżąca relacja z SXSW będzie u mnie i na blogu, i w innych kanałach, m.in. na FB i Twitterze. Do usłyszenia z Austin! 🙂
Zdjęcie na głównej: mikekatzif, flickr.com
