Prywatne informacje o nas w kodach QR (by Heineken)
No więc odbiło mi się czkawką, że nie dotarłam na ubiegłoroczny Open’er. Gdybym była, wiedziałabym o akcji wcześniej. A tak, musiałam czekać aż pojawi się oficjalny case (tak, tak – zbliża się termin zgłoszeń do Cannes Lions 2012 :)). Niemniej jednak – akcja super. Otóż Heineken dał uczestnikom festiwalu możliwość zaszycia w kodach QR prywatnych informacji o sobie. Jakichkolwiek (vide case poniżej). Następnie taki komunikat można było wydrukować, a potem przykleić. Sobie. Gdzieś. To dosyć przełomowe podejście, bo jak dotąd komercyjnie wykorzystywane kody QR były (są) bardzo mocno związane z produktem. Akcja oczywiście przyniosła efekt (uf – w tym cyfrowym świecie wciąż jeszcze interesuje nas drugi człowiek :)) – w ciągu 4 dni festiwalu wydrukowano 5000 kodów QR.
Dodam jeszcze, że tego typu akcje mają szanse spopularyzować wykorzystanie fotokodów. Według danych z raportu 9 Things to Know Abocut Consumer Behavior and QR Codes (styczeń 2012) 57% skanujących kody nie robi bowiem nic z informacją, którą uzyskała za pomocą fotokodu.
Heineken U-Code:
Agencja: Leo Burnett, Warszawa