Keep it simple,czyli jak Benetton wykorzystuje AR
Jeśli chodzi o nowe technologie, to w tym tygodniu jestem w trybie narzekającym. Bo oto mamy październikowy Twój Styl, a w nim reklamę Benettona. Nie jakąś szczególnie wyróżniającą się, ale dotyczącą głośnej już kampanii It’s my time, więc zwracam na nią uwagę. Przyglądam się jednej z 20 finalistek poprzedniej edycji i już mam przewrócić kartkę, kiedy widzę pod spodem napis: „This page has video content through augmented reality”. Po angielsku oczywiście – niczego innego nie spodziewam się w polskim magazynie. Przecież. Pod spodem instrukcja – również po angielsku: Go to our website, aim this page at a webcam, enjoy the video.
Dobrze. Zakładam już nawet, że czytelniczki Twojego Stylu znają angielski, posiadają komputer i kamerę internetową (baaardzo wątpliwe). Ale ile z nich, po pierwsze, ma świadomość, czym jest augmented reality i jak się tym posługiwać? Tym bardziej, że uruchomienie aplikacji na stronie www.benetton.com (to jedyny adres podany na layoucie) nie jest najłatwiejsze. Żeby uruchomiła się kamera, trzeba najpierw z benetton.com przejść na podstronę It’s my time, a później kliknąć w sekcję „Augmented reality experience it now” (bardziej tego ukryć nie mogli, serio).
Po drugie, która z czytelniczek znajduje się w momencie przeglądania/ czytania magazynu przed komputerem? Stawiam, że 1 na 1000. Większość albo jedzie autobusem/ tramwajem/ pociągiem, albo siedzi w fotelu (i ogląda telewizję), albo relaksuje się w wannie. Nie ma szans, żeby w takich warunkach zapamiętać tak skomplikowany przekaz!
Nie wiem, jaki cel przyświecał twórcom tej reklamy. Bo jeśli chodziło o to, żeby dać konsument(k)om tzw. „unique user experience” (to jeden z celów AR wykorzystywanego w reklamie), to raczej nic z tego nie wyszło. Ciekawa jestem, ile w ogóle było uruchomień tej aplikacji z Polski. Jedno na 100%, ale to byłam ja.
Nie dziwię się więc, że reklamodawcy mają wciąż sceptyczne podejście do AR. Tak skomplikowane/ nieprzyjazne akcje nie pomagają tej technologii. Niestety.
I na koniec jeszcze jedno. Wspominałam o tym na konferencji Infoshare, ale wspomnę jeszcze raz. Nowe technologie to przyszłość i mają szansę spodobać się konsumentom i być przez nich wykorzystywane. Pod jednym warunkiem – technologie te, na tzw. koniec dnia, będą PROSTE. Dlaczego?
Bo konsument jest leniwy (kto czyta instrukcje obsługi?!), w tym samym czasie robi milion innych rzeczy (multitasking!), nie zawsze jest w pełni świadomy (zwłaszcza jeśli do nowych technologii angażujemy telefon komórkowy) i wreszcie, gdy technologia co półtora roku podwaja swoje możliwości, nasz mózg znacząco się nie zmienił od… hmm… tysięcy lat.
Benetton: This page has video content through Augmented Reality
