Rekiny w Gdyni
AKTUALIZACJA: 03/04/09
Dodałam krótki komentarz Ewy Kosakowskiej (Kierownik Referatu Promocji, UM Gdynia), która odpowiada na pytanie: Skąd rekin w promocji Gdyni?
Do Gdyni mam szczególny sentyment. Bo to moje rodzinne miasto. I w dodatku bardzo przedsiębiorcze. A tu okazuje się jeszcze, że jest także nowatorskie reklamowo. Okazało się to zresztą w zeszłym roku, kiedy to Gdynia jako jedyne polskie miasto znalazła się na planszy gry „Monopoly”. Ale nie o tym chcę pisać. Otóż obecnie – poniższe zdjęcia zrobiłam dwa dni temu – na lotnisku w Gdańsku, w strefie przylotów „Non-Schengen” Gdynia promuje się za pomocą płetwy rekina wyłaniającej się z posadzki. Oczywiście, nie jest to super spektakularny ambient, ale na tle działań promocyjnych innych polskich miast, z pewnością pozytywnie się wyróżnia. Tylko dlaczego akurat rekin? Czyżby pojawiły się w Zatoce? 🙂
AKTUALIZACJA: 03/04/09
Mówi Ewa Kosakowska, Kierownik Referatu Promocji w Urzędzie Miasta Gdyni.
„Zdecydowaliśmy się na wykorzystanie płetwy rekina z dwóch powodów. Po pierwsze zależało nam na skutecznym zwróceniu uwagi. Po drugie chcieliśmy zakomunikować, że Gdynia to nietuzinkowe, oryginalne miasto – a rekin jest właśnie taką nietuzinkową rybą – największą i wzbudzającą szacunek. Dodam, że w promocji Gdyni zawsze stawiamy na innowacyjność. Jako pierwsze z polskich miast rozpoczęliśmy kampanię promocyjną na outdoorze. Dziś to powszechna forma komunikacji miast, ale w 2000 roku to my przecieraliśmy szlaki.”
Follow the shark – visit Gdynia

