Reklama w kinie, niekoniecznie on screen
Dzisiejszy Presserwis podał informację, że liczba reklamodawców w kinach wzrosła na tyle, że w blokach reklamowych może zabraknąć miejsc. Zamiast więc „pchać się” ze spotem do zatłoczonych już bloków (na które część osób i tak się spóźnia), warto pochylić się nad rozwiązaniami off-screenowymi (tym bardziej, że w tym roku frekwencja kinowa szacowana jest na 36 mln widzów). Wybór jest duży: od brandowanych kubków na popcorn aż do plakatów w gablotach „Gramy” (tak – tych dotychczas zarezerwowanych wyłącznie dla plakatów promujących filmy; zwróćcie uwagę, gdzie w sieci SilverScreen umieszczone są reklamy nowej serii do włosów NIVEA Hair Care). Do ciekawszych rozwiązań należą jednak naklejki świecące po zgaszeniu świateł. Poniżej świetny (kontekstowy!) przykład takiej realizacji.
Za pomocą oczu dzikich zwierząt, świecących w ciemnościach sali kinowej, Curitiba Zoo w Brazylii promuje możliwość odwiedzenia zoo… w nocy. Przekonujące i… przerażające :).
Agencja: Master, Curitiba, Brazil
Via: Ads of the World
