JWT przechodzi przez ściany

23 maja 2011 | 17:13 |  | 


Oto jedna z fajniejszych akcji self-promo, i to w dodatku z polskiego rynku, o jakiej ostatnio słyszałam. Warszawski oddział agencji JWT poszukiwał osoby do kreacji. Zamiast jednak iść na łatwiznę i zamieszczać ogłoszenia w którymś z branżowych mediów, przeprowadzili bardzo fajną, wąsko (czytaj: precyzyjnie) targetowaną akcję. Uruchomili mianowicie darmowe wifi w tzw. warszawskim zagłębiu agencji reklamowych (Domaniewska). Nie byłoby w tym pewnie nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że w siedzibach konkurencyjnych agencji zamieścili wlepki „Join our network – free wifi”, a samą sieć nazwali… „JWT szuka do kreacji”. Szczegóły na filmie poniżej. Dla mnie super – gratuluję pomysłu :).

JWT: Sabotaż

YouTube Preview Image

Podobne wpisy:




Komentarze

21 komentarzy do “JWT przechodzi przez ściany”
  1. RAFi pisze:

    Nie jest źle. Chociaż montaż celowo „pseudoamatorski” wyszedł naprawdę kiepsko. ;]

  2. kiki pisze:

    Ale jaki efekt miała ta oakcja, bo niby fajna, ale wymiernosc tej akcji ??
    dodatkowo, ile dni stało wi-fi ?

  3. Dymitr pisze:

    Fajna akcja, ciekawe jaki będzie efekt. Tylko ta produkcja :-)

  4. Mac pisze:

    Umiarkowanie świeży pomył:

    http://www.youtube.com/watch?v=1OovHJkTUug&feature=player_embedded

    I od początku przygotowywany jako festiwalowy. Nikt normalny nie dorabia filmu opisującego akcję, jeśli na samej akcji ma się skończyć:) Więc z tymi zachwytami bym uważał

  5. ryszard pilch pisze:

    Przed 7 górami, przed 7 morzami, przed iPodami, wi fi’ami, GPS’ami – gdy w świecie panowała królowa Floppy Disc 3,5 ‘’ – był pewien szef regionu firmy X. Szef chodził na rekrutacje organizowane przez branżową konkurencję (jako potencjalny kandydat do pracy). Podczas rekrutacji konkurencja przedstawiała firmę X – pracodawcę naszego szefa jako najlepszą w branży. Po zakończeniu rekrutacji, po wyjściu z miejsca naboru szef przedstawiał się najlepszym kandydatom – jako szef firmy X – najlepszych w branży o których przed chwilą od konkurencji podczas naboru słyszeli. Wypowiadał jedno zdanie: JOIN firma X.
    EFEKT: ludzie byli w szoku lecz w większości podejmowali pracę w firmie X (pracodawcy naszego szefa).
    Pozdrowienia dla kontynuatorów szefa.

  6. AB pisze:

    Fake. Ten sprzęt, który postawili, nie miał prawa dotrzeć do zakamarków tych firm. Na ulicy – może. Więc case jest z tzw. dupy.

  7. er pisze:

    wystarczy, że dotarł do zakamarków recepcji ;-)

  8. Mac pisze:

    Tak, o ile JWT stawia na kreatywne recepcjonistki:) I w dodatku takie, co nie wiedzą, że cała akcja, to rezultat agresywnej inspiracji innym projektem

  9. Art pisze:

    moim zdaniem pomysł świetny i wart naśladowania; szkoda tylko, że większość marketerów jeszcze nie dojrzała do takich konceptów, tylko: „zasięg i zasięg…”; a takie geotargetowanie przynosi znacznie lepsze efekty

  10. Ja pisze:

    Niestety słabe, odtwórcze, czyli zwykły plagiat. Pomijam, że kompy w firmach łączą się w sieć wewnętrzną automatycznie a nie każdorazowo poprzez wybór miejsca dostępowego. Wlepki jeszcze tego samego dnia usunęły sprzątaczki. Fail.

  11. ztn pisze:

    to jest koncept na reklame się, a nie na rekrutacje, afkorz. + jak ktos slusznie zauwazyl wyzej – po co mam szukac „darmowego wi-fi”, skoro na domaniewskiej mam swoje korpo Wi-Fi, z ktorym moj iPhone (oh yeah) sie automatycznie laczy; bzdura sprytna.

  12. ztn pisze:

    zapomnialem dodac, ze szukanie darmowego Wi-Fi is so 2003. no i tak, szukac sekretarek, co to ich nie stac na rozsądny pakiet 3G – mozna.

  13. j.peter pisze:

    Akcja może nie jest w 100% oryginalna i pewnie ktoś zrobił coś podobnego w Japonii w 2006 roku, ale ile takich akcji zrobiono dotychczas w Warszawie? Czy Ci mili Państwo, którzy tu się tak ostro wypowiadają mają chociaż jedną sensowną akcję tego rodzaju na koncie? Bo ja nie, to niech lepiej zaczną szybko kreować! Bo nie mam o czym pisać ;-)

    • whatever pisze:

      Otóż zapomniałeś chyba o najświętszej regule bycia kreatywnym: KREUJ! Zrzynanie cudzych pomysłów i chwalenie się nimi nie jest kreacją. Nie sztuką zatem jest znaleźć kilka ciekawych akcji, przerobić na swoje i powiedzieć – mam na swoim koncie sensowną akcję. Podsumowując: KREACJI – TAK, ZRZYNANIU- NIE.

      • j.peter pisze:

        Masz rację, ale tylko w pewnym stopniu. Jeśli JWT zrobiło tą akcję, aby pokazać, że wymyślili coś niesamowicie oryginalnego, to zgodzę się, że średnio im to wyszło.
        Ale jeżeli chcieli po prostu skutecznie trafić ze swoim komunikatem do wąskiej grupy docelowej i przy okazji wywołać lekki buzz w „branży” – to im się udało.
        A co do „zrzynania”, niech ten co się nigdy niczym nie zainspirował podniesie kamień…

  14. michu pisze:

    Świetny koncept na rekrutację, ale do działu IT. No chyba, że jakiś copy czy art przy porannej kawie fetyszyzują lokalne sieci wi-fi…

Trackbacks

Co inni piszą o tym poście


Dodaj komentarz