Czytaj tytuły przelewów, jeśli chcesz zmienić pracę :)

29 listopada 2010 | 14:00 |  | 

Jeżeli chodzi o przelewy bankowe, to wyróżniam tu dwie grupy osób. Pierwsza grupa – w tytule przelewu zawsze wpisuje prawdziwe informacje. Że za obiad, za książkę, czy za co tam jeszcze. Natomiast druga grupa  w tytule przelewu wpisuje różnego rodzaju „żarciki” (nie wiedzieć czemu, dziwnie często krążące wokół tematu „seks”). Ta druga grupa jest całkiem spora, a tzw. śmieszne tytuły przelewów raczej powszechne. Mimo tej powszechności nie przyszłoby mi jednak do głowy, że tytuł przelewu można wykorzystać również jako… nośnik reklamowy. A okazuje się, że można. Właśnie przed chwilą odkopałam w archiwum ubiegłoroczną akcję Draft FCB (Wiedeń), która poszukiwała księgowego/ księgowej. Postanowili więc przelać 1Euro na konto konkurencyjnych agencji. W tytule przelewu wpisali: „Draftfcb Kobza Vienna poszukuje księgowego, który jest bardziej uważny od innych. Zadzwoń 0043/1…”. Response rate był na poziomie 60% :).

Czytaj dalej…

Zmęcz swoje dziecko – mówi… bank :)

23 listopada 2010 | 17:07 |  | 

Generalnie wszystkie banki są po to, żeby nam pomagać. Oczywiście. Wiemy to doskonale. Problem jest taki, że ta pomoc kończy się najczęściej wyłącznie na hasłach. Ale dziś trafiłam na realizację banku Firstbank z lipca tego roku. Nie znam ich oferty zupełnie, ale akcja, którą przeprowadzili, zasługuje na uznanie. Otóż na lotniskach w USA umieszczone zostały okrągłe nośniki, na których – na wysokości małego dziecka – zostały namalowane odciski rąk. Nad odciskami tekst – Powiedz swojemu dziecku, żeby przyłożyło tu rękę. (tak, z pewnością wykorzystany został tu insight, że dzieci uwielbiają ganiać się w kółko). Na górze natomiast hasło: Zmęcz swoje dziecko, żeby spało w samolocie. I pod spodem dopisek: Jesteśmy od tego, żeby pomagać. Naprawdę niezłe :). I jestem przekonana, że reklamę docenili także (zwłaszcza? :)) ci, którzy dzieci nie mają :).

Czytaj dalej…

3 karnety na festiwal reklamy AdDays do wzięcia

22 listopada 2010 | 13:11 |  | 

Druga edycja Festiwalu Reklamy AdDays odbędzie się już w tym tygodniu (25-27/11) w Łodzi. W tym roku tematem przewodnim festiwalu są KONTROWERSJE. W piątek swój wykład będą mieć więc autorzy mocnej kampanii dot. AIDS zrealizowanej w Niemczech przy wykorzystaniu wizerunku m.in. Adolfa Hitlera. W piątek również odbędzie się panel pod hasłem Place Shocvertising, podczas którego mowa będzie o kontrowersyjnej promocji miast i regionów (panelowi towarzyszyć będzie wystawa, na której będzie można obejrzeć m.in. pomysły na promocję Gdańska, Mazur, Lublina i Torunia). Sobota z kolei przewidziana jest na warsztaty (jednym z prowadzących warsztaty jestem ja :)).

Szczegółowy program można obejrzeć na stronie www.addays.pl (naprawdę wypełniony jest po brzegi), ja tylko powiem, że organizatorzy Festiwalu przekazali dla czytelników mojego bloga 3 karnety (wejścia na wszystkie wystawy, case’y i dyskusje odbywające się w dniach 26-27/11 oraz udział w warsztacie, który poprowadzę: Hitler, różaniec i genitalia. Dlaczego szok w reklamie zawsze działa?). Karnet upoważnia także do wejścia na wykład Wally’ego Olinsa (guru w dziedzinie tożsamości rynkowej, autor dzieła Corporate Identity, jego książka Wally Olins o marce to tzw. pozycja klasyczna, przełożona na 20 języków) w środę, 24/11 o godz. 11.00.

Żeby otrzymać karnet, wystarczy zgłosić taką chęć w komentarzu pod tym wpisem. Karnety trafią do trzech pierwszych osób. Do zobaczenia w Łodzi! :)

Interaktywnego outdooru ciąg dalszy – tym razem kolor

18 listopada 2010 | 14:40 |  | 

Wyraźnie widać, że marketerzy coraz częściej sięgają po tzw. interaktywny outdoor. I nie chodzi mi tu nawet o digital signage, ale faktyczną interaktywność – że konsument coś przed nośnikiem robi, a ten nośnik w jakiś sposób reaguje. Widziałam już sporo tego typu realizacji – wykorzystujących ruch, dźwięk, dotyk etc. Ale wczoraj po raz pierwszy trafiłam na rozwiązanie, w którym nośnik zmienia kolor w zależności od tego, w co ubrany jest konsument :). Akcja zrealizowana była przez IBM i dotyczyła roli systemów inteligentnych w naszym obecnym świecie. Nie do końca jestem przekonana, że nośnik, o którym mowa, był właściwy dla IBM (jakieś takie dalekie skojarzenie, zwłaszcza na lotnisku), ale pomysł super.

Czytaj dalej…

Pierwsza ogólnopolska konferencja blogerów, i to w Gdańsku! :)

15 listopada 2010 | 21:15 |  | 

We wpisach na tym blogu niejednokrotnie przebijał mój lokalny patriotyzm. Nic dziwnego, bo z Trójmiasta (tu mieszkam :)) jestem nieustająco dumna. Ale ostatnio Gdańsk napawa mnie dumą jeszcze bardziej :). Po pierwsze dlatego, że jako jedno z pięciu miast znalazł się na tzw. krótkiej liście kandydatów do ESK 2016. Po drugie – i wiadomo to oficjalnie właśnie od dziś – jest organizatorem pierwszej ogólnopolskiej – i interdyscyplinarnej! – konferencji blogerów.
Blog Forum Gdańsk odbędzie się w Gdańsku w dniach 11 i 12 grudnia.  Lista zaproszonych gości-blogerów jest bardzo długa – swoją obecność potwierdzili m.in. Brian Solis, Igor Janke (salon24), Maciek Budzich (Mediafun), Grzegorz Marczak (Antyweb), Kominek, Artur Kurasiński (AK74), Piotr Waglowski (Vagla), Eliza Mórawska (WhitePlate) i ja :). Tak jak wspomniałam – Blog Forum Gdańsk – z założenia jest konferencją interdyscyplinarną. Dyskutować będą tu więc zarówno blogerzy piszący o mediach, polityce, nowych technologiach, jak i ci piszący o modzie, kuchni i codziennym życiu.

Po więcej szczegółów odsyłam oczywiście na stronę Blog Forum Gdańsk, ale na koniec dodam jeszcze, że patrząc na skalę przedsięwzięcia – BFG ma szansę stać się w przyszłości konferencją idei tej wielkości co konferencje TED.

Jako gdańszczanka zapraszam Was więc szczególnie gorąco! :)

Czytaj dalej…

„This is sublymonal advertising. Obey.” :)

9 listopada 2010 | 14:28 |  | 

Pewnie widzieliście już najnowszą kampanię Netii z udziałem Tomasza Kota DJ’a-hipnotyzera. Całkiem fajna, nie powiem, zresztą jak i poprzednia. I skojarzyła mi się z kampanią Sprite’a z 2006 roku. Podobny mechanizm (choć nie jestem przekonana, że w USA znali Kaszpirowskiego) i podobny efekt.
This is sublymonal advertising. Obey. :)

Czytaj dalej…

Polish Thursday: Homeless

4 listopada 2010 | 13:04 |  | 

Well, this is not a new campaign but in my opinion it should be repeated every year when it’s getting colder. Some estimates say that there are 300 000 homeless people in Poland. To raise the awareness of this fact and make other people realize how tough is winter for homeless the mannequins of homeless people appeared in several office buildings in Warsaw. Next to each mannequin there was a note: „I let myself to spend the night here since I was cold. The only address I have is www.bezdomni.pl („bezdomni” means „homeless” in Polish). Upon the consent of the buildings’ administrators, the mannequins were placed next to the lifts, in the corridors and in the reception area. The same day the homeless appeared in the offices, the employees working in the very same buildings received an e-mail with the bank account number to which contributions for Caritas (charity organization taking care of homeless people) could be made. After the event a 100% increase of donations was noted comparing to the previous year.

Czytaj dalej…

And the iPad goes to…

3 listopada 2010 | 14:19 |  | 

Dwa tygodnie temu, 20 października, zakończył się konkurs Rusz głową i wygraj iPada promujący ideę crowdsourcingu. Tym razem Waszym zadaniem było opracowanie trendu, z którym marketerom przyjdzie się zmierzyć w 2011 roku. Osoba, która opracuje trend najbardziej oryginalny i jednocześnie najlepiej go udokumentuje, otrzyma nagrodę główną (ufundowaną przez BZ WBK) – iPada 16GB o wartości rynkowej 2899 PLN. Dodatkowo, na podstawie nadesłanych zgłoszeń, ja sama opracuję TrendBook 2011, który będzie dostępny w formie pdf do pobrania z http://hatalska.com. Tyle tytułem wstępu, bo dziś, zgodnie z ustaleniami, nadszedł czas ogłoszenia wyników. Jury, w składzie Katarzyna Prus-Malinowska, Dyrektor ds. komunikacji i promocji, Obszar Direct Banking, Bank Zachodni WBK oraz Natalia Hatalska – to znaczy ja :), obradowało intensywnie przez ostatnie dwa tygodnie, ale było też wyjątkowo jednomyślne.

Czytaj dalej…

W podróży

2 listopada 2010 | 18:55 |  | 

Najwyraźniej coś rusza się w kwestii niestandardów, bo w ubiegłym tygodniu pokonałam w ciągu 2 dni trasę Gdańsk-Poznań-Warszawa-Poznań-Gdańsk tzw. systemem łączonym (samochód + PKP) i zupełnie przypadkowo trafiłam na 3 akcje niestandardowe. Najpierw na trasie Gdańsk-Bydgoszcz, w szczerym polu zobaczyłam wbity w ziemię kilkumetrowy stick USB promujący bezprzewodowy internet Orange. Niestety, nie zrobiłam zdjęcia, bo nie miałam jak się zatrzymać (no dobra, może miałam, ale chwilę wcześniej wyprzedziłam kawalkadę tirów i nie chciałam robić tego drugi raz :)).
Następnie dojechałam do Poznania, gdzie „czekała” na mnie akcja ING pod hasłem „Naga prawda o ubezpieczeniach”. Przed Starym Browarem ustawionych zostało 200 manekinów – część nagich, część pomalowanych przez znane postacie publiczne, część pomarańczowych. Pomarańczowe manekiny miały symbolizować osoby ubezpieczone na życie (wg badań tylko co 5. Polak takie ubezpieczenie posiada). Akcja, jak przeczytałam na plakacie informacyjnym, prowadzona była przez miesiąc (od września do października) w 6 wybranych miastach Polski. W Gdańsku nie trafiłam, zobaczyłam w Poznaniu :).
I na koniec, wracając z Warszawy do Poznania pociągiem EIC trafiłam na akcję RMF Classic (które niedawno rozpoczęło nadawanie w Poznaniu). Była to najmniej kreatywna akcja (nie było tu żadnej interakcji ani zaskoczenia – hostessy ubrane w czerwone pluszowe mundurki po prostu rozdawały ulotki z informacją o RMF Classic), ale dziewczyny z pewnością zwracały uwagę. Nie tylko moją, przede wszystkim mężczyzn (siedzący obok mnie pasażer nie wytrzymał i odbierając ulotkę, wypalił: „A ja widziałem panie już na dworcu!”) Mam nadzieję, że bodziec nie był zbyt mocny i pan jednak zapamiętał, co reklamowały dziewczyny :).

Czytaj dalej…