Konkurs Heineken Open’er – rozstrzygnięty!
Nieźle mnie urządziłyście! Siostry! Tylu zgłoszeń nie było w żadnym dotychczasowym konkursie na hatalska.com. Blisko 150 maili i prawie tysiąc haseł (nie miałam siły ich już dokładnie liczyć :)). Przeczytałam wszystkie. Dokładnie. Po polsku, po angielsku, po niemiecku, po łacinie, a nawet w nieznanych językach. Wybór z tylu propozycji (pełna lista poniżej) był bardzo trudny. Wyróżnienia przyznałabym chętnie jeszcze kilku osobom, ale pula nagród jest, niestety, ograniczona (choć i tak zwiększyła się do sześciu!). Jak wybierałam najlepsze hasła? Otóż tak. Najpierw zastosowałam metodę przesiewową. Odrzuciłam wszystkie propozycje, które nie spełniały wymogów formalnych – przyszły dziś po godzinie 12 lub zawierały litery „dodatkowe”. Potem wykreślałam hasła, które u różnych osób krążyły wokół tego samego pomysłu lub nawet się powielały. Jednocześnie na kartce obok wypisywałam te hasła, które zwróciły moją uwagę najbardziej (na shortliście ostatecznie znalazło się 26 haseł). Z nich wybrałam 6 najlepszych. I tak.
Główną nagrodę - karnet na wszystkie dni festiwalu Heineken Open’er otrzymuje – werble! – drd za hasło „Smells like hell, tastes like heaven”. Fantastyczne, nietuzinkowe hasło, zwracające uwagę na zupełnie inny aspekt festiwalu :) – a w dodatku to hasło wieloznaczne, bo może zarówno odnosić się do tłumu, do muzyki, jak i samego piwa. Gratuluję! :)
Wyróżnienia – jednodniowe wejściówki na sobotę 3 lipca otrzymują:
- Jacek za hasło: „First music pokes U, then festival rocks u”
- Michalina Czerwińska za hasło: „Fast’er, Cool’er, Open’er”
- Bartosz Cirocki za hasło: „Nie ma, cholera, lata bez Open’era!” (jedyne polskie hasło w tym zestawieniu)
oraz Michał Bialik za ten oto wierszyk :))
Skoro Heniek to pivo i music’a
A Opek to festival
To kocham taki kosmos
i tak prosto co ofiarnie -
Chce ten karnet!! :)
i Michał Kłos za tę piosenkę (jak pisze Michał – śpiewamy ją na melodię Daft Punk – Technologic :))
Heineken camper manual.
Name it, list it, pack it, check it,
take it, rent it, tent ‘n camp it.
Place it, pose it, save it, stick it,
vent it, pump it, there – it’s massive.
Touch it, press it, push it, move it,
turn it, leave it, then attack it.
Track it, trace it, shoot it, hit it,
slash it, kick it, u can’t kill it.
Pick it, stitch it, tape it, heal it,
make it, paint it, stop – repair it.
Rock it, pop it, rave it, crave it,
like it, miss it, fear or hate it.
Love the music.
Live the music.
Wszystkim zwycięzcom serdecznie gratuluję i proszę o podesłanie mi mailem swoich danych osobowych (imię , nazwisko, adres + numer telefonu). Wszystkim biorącym udział dziękuję za niesamowitą kreatywność i twórczość. Tym razem się nie udało, ale jak sami widzicie, rywalizacja była zaciekła. Wybrać 6 zwycięzców z prawie 1000 zgłoszeń to nie lada gratka. Pełna lista nadesłanych haseł poniżej. Enjoy! :)
Weekendowy konkurs, czyli wygraj bilety na Heineken Open’er :)
Bez bicia przyznaję, że tzw. rozrywkowe konkursy pojawiają się na hatalska.com dość rzadko. Ale dziś jest koniec roku (szkolnego oczywiście), a za kilka dni w Gdyni (z którą, jak wiecie, związana jestem emocjonalnie) zaczyna się festiwal Heineken Open’er (na którym też będę). To wystarczająco wiele przesłanek, żeby zorganizować dzisiaj… weekendowy konkurs. Do wygrania – UWAGA – jeden karnet na wszystkie dni festiwalu oraz dwie jednodniowe wejściówki (na dowolnie wybrany dzień na sobotę 3 lipca*). Co trzeba zrobić? Otóż tak. Kilka dni temu rozpoczął się Heineken Tour 2010, podczas którego ekipa Heinekena odwiedza polskie miasta i sprawdza, czy Polacy są gotowi na festiwal. Wszyscy biorący udział w tym evencie muszą wykazać się pomysłowością. Mam świadomość, że jeśli chodzi o pomysłowość i kreatywność, to czytelnicy tego bloga plasują się w tzw. czołówce, więc zadanie brzmi następująco.
Prezydenckie caffè macchiato
No tak, priming*zdecydowanie działa. Najpierw po konferencji InfoShare widziałam wszędzie tylko nowe technologie w rozwiązaniach ambientowych, teraz widzę wyłącznie niestandardy polityczne. Chyba powinnam zacząć jakoś nad tym panować… (nie wiem, czy to w ogóle możliwe). Tłumaczę więc sobie, że równowaga musi być. I skoro wczoraj było o tym, jak wykorzystywać plakaty wyborcze do komercyjnych celów, to dziś coś inspirującego dla samych kandydatów. Z kampanii Baracka Obamy, oczywiście. Choć tak naprawdę, poniższa akcja zrealizowana została przez zupełnie inną markę. Bonanza Coffee Heroes to kawiarnia w jednej z najmodniejszych dzielnic Berlina. Ich grupą celową jest odbiorca z tzw. kategorii urban market – młody, wykształcony, kontestujący rzeczywistość. Trzy dni przed wyborami prezydenckimi w USA kawiarnia Coffee Heroes umożliwiła więc swoim klientom zamówienie kawy z wizerunkiem tzw. „pokoleniowych idoli” (chyba chodziło o nawiązanie do nazwy kawiarni – tak myślę). Oprócz podobizny Baracka Obamy, na kawie pojawiła się również – zrobiona z czekolady i mleka – twarz Che Guevary.
Jak się podłączyć do trwającej kampanii wyborczej – TOP5
Absolutnie nie namawiam do niszczenia plakatów wyborczych kandydatów na prezydenta. Ale. Kampania wyborcza będzie trwała jeszcze przez najbliższe dwa tygodnie, zdominuje media i rozmowy kuluarowe, więc czemu jej nie wykorzystać? Poniżej TOP5 najlepszych partyzanckich kampanii reklamowych wykorzystujących nośniki lub hasła wyborcze. Okazuje się, że właściwie każdej branży do polityki jest jednak bardzo blisko :).
Uzupełniony słownik niestandardów
W swojej pracy doktorskiej nie mogłam już dłużej unikać sekcji pt. „problemy terminologiczne”. W związku z tym usiadłam i napisałam wszystkie definicje niestandardowych form komunikacji, które przyszły mi do głowy. M.in. czym jest pitvertising (reklama pod pachą), product displacement (niecodzienna odmiana product placementu) oraz ambush marketing (wykorzystywany właśnie podczas mundialu przez browar Bavaria). Najwięcej problemów sprawiło mi napisanie naukowej (słowo „naukowy” jest tu kluczowe) definicji poovertisingu – czyli reklamy w kupach. Mój mąż stwierdził jednak, że słowo „kupa” w doktoracie nie może się pojawić (hm, ciekawe dlaczego?). W definicji są więc „ekskrementy” i „odchody”. Szczerze mówiąc – różnicy nie widzę. Wciąż przecież chodzi o to samo. Ale. Do rzeczy. Definicje, które napisałam, wrzuciłam też na bloga – do sekcji Słownik. Mam nadzieję, że okażą się przydatne. Jeśli będziecie mieć jakieś uwagi – proszę o komentarz, zwłaszcza jeśli coś mi umknęło. A! I przy okazji – mam apel do agencji reklamowych. Błagam – nie twórzcie już nowych terminów. Nad tą listą już teraz nie da się zapanować :).
Zdjęcie we wstępniaku i na głównej pochodzi ze strony: www.babble.com
Jak szukać pracy w branży reklamowej – cz. 2
Albo młodzi kreatywni są tak zdeterminowani, żeby dostać pracę w branży reklamowej albo to jeszcze skutki kryzysu (który moim zdaniem zawsze wpływa na kreatywność). W każdym razie dziś kolejny przykład niestandardowego CV. Poprzednio, Alec Brownstein wykorzystał Internet, teraz* – Laura Holzmann – postawiła na outdoor. Oczywiście niestandardowy. Dokładnie naprzeciwko siedziby Ogilvy w Cordobie (Argentyna), „namalowała” na murze drzwi do agencji oraz swój autoportret (daję „namalowała” w cudzysłowie, bo koncept był jej, ale graffiti wykonał lokalny artysta Mariano Fernandez). Obok pojawiło się hasło „Chcę wejść” oraz adres jej strony www. Efekt był taki, że Ogilvy zadzwoniło następnego dnia rano :) (choć ostatecznie w tej agencji Laura Holzmann pracy nie dostała).
Dlaczego Bronisław Komorowski traci poparcie – o kampanii prezydenckiej z innej perspektywy
Nie, nie. Nie zmieniam tematyki bloga. Ale obecna kampania prezydencka jest specyficzna. Przede wszystkim niewiele dzieje się reklamowo (choć muszę przyznać, że ujął mnie w tej kwestii – daleki mi politycznie – Grzegorz Napieralski, który prowadzi kontekstową kampanię outdoorową). Mimo to wyniki sondaży mogą być dla niektórych zaskakujące. Bronisław Komorowski, który przed tragedią smoleńską dosłownie miażdżył swojego kontrkandydata i z tego, co pamiętam, wygrywał już w I turze, teraz systematycznie traci poparcie. Według ostatniego sondażu zrealizowanego dla TVP przewaga Bronisława Komorowskiego nad Jarosławem Kaczyńskim wynosi zaledwie 2%. Z czego wynika taki stan rzeczy? Z licznych wpadek Komorowskiego? Z wyraźnej zmiany wizerunkowej Kaczyńskiego? Być może. Ale moim zdaniem, mamy tu do czynienia z odwróceniem tzw. spirali milczenia.
Nowa reklama Sony na Mundial, w wersji 3D
Zamieszczam tę reklamę, ale czy faktycznie jest w wersji 3D tego nie wiem, bo nie mam odpowiedniego sprzętu, żeby to sprawdzić. Jeśli więc ktoś ma trójwymiarowe okulary albo trójwymiarowy telewizor, poproszę o info, czy reklama działa. Ale generalnie muszę przyznać, że trochę mnie Sony tą reklamą zaskoczyło. Zawsze komunikowali się za pomocą pięknych obrazków, a tym razem postawili na wersję rozkalibrowaną. Całe szczęście, że w połowie spotu pojawia się info, żeby nie stroić odbiorników :).
Kampania ruszyła dziś w UK. Nieprzypadkowo zresztą, chodziło oczywiście o „wstrzelenie się” w Mundial. I tak się zastanawiam, czy faktycznie po tym spocie fani piłki nożnej postanowią oglądać mecze w wersji 3D. Panowie? Hm?
Polish Thursday: An invitation coming back from the bin
Well, I’m not a great fan of direct mail. Probably nobody is. Once we get any advertising package we „flush it down the toilet” or just simply throw it away. And it seems that Toyota Auris is aware of that. At the beginning of this year they sent an invitation for their Open Days. But it didn’t look like a normal invitation. It looked like an invitation coming back… from the bin. First of all it was crumpled. Secondly it had a note attached: „I am really sorry but it has to be a mistake. It seems that I was crumpled and thrown away like a normal invitation. And I’m an invitation for new Toyota Auris open days. Fortunately nothing happened. I’m back.” Well. When something is coming back from the bin you cannot ignore it any longer :).
Polski akcent na Future Lions 2010
No i proszę, wpisem Durex Baby wywołałam do odpowiedzi Kamila Kowalczyka, który – jak się okazało – też zgłosił swoją pracę na Future Lions (i D&AD Student Awards przy okazji). O Kamilu pisałam jakiś czas temu (za pracę Tyskie Stickers, wspólnie z Michałem Kamińskim, jako jedyni Polacy otrzymali wyróżnienie w konkursie Magdalena). Mam więc nadzieję, że w tegorocznych konkursach Kamil też coś zgarnie. Trzymam mocno kciuki, a poniżej zgłoszona do Future Lions i D&AD Student Awards praca IKEA Decorator – wykorzystująca siłę Facebooka i naszej… próżności (kto by nie chciał zobaczyć się w katalogu? :)) PS Założeniem w konkursie Future Lions jest stworzenie reklamy (dla wybranej globalnej marki), która była niemożliwa do realizacji 5 lat temu.
subskrybuj









