Maszyna-Do-Robienia-Świątecznych-Kartek
Wysłaliście już świąteczne kartki? Bo jeśli nie, to możecie np. wybrać się do Londynu i stanąć pod oknem agencji Wieden+Kennedy (dokładny adres: 16 Hanbury St). Tam właśnie umieszczona została Maszyna-Do-Robienia-Świątecznych-Kartek. Musicie tylko ustawić się na śladach stóp narysowanych na chodniku, a wtedy aparat umieszczony w witrynie zrobi Wam zdjęcie. Następnie zdjęcie to zostanie wkomponowane w głowę (twarz?) jednej z dwunastu postaci (np. choinki, kurczaka, bałwana albo ciastka), które trzymając się za ręce, tworzą świąteczny łańcuch przewijający się zarówno przez okno, jak i stronę: www.christmascardmakingmachine.com. Na stronie możecie następnie odnaleźć swoje zdjęcie (trzeba wpisać jakiego dnia i o której godzinie znaleźliście się pod oknem W+K), a następnie wysłać je jako elektroniczną kartkę do swoich bliskich. Takie to mamy czasy. Kto by tam ręcznie wypisywał kartki! :)
Maszyna-Do-Robienia-Świątecznych-Kartek przed siedzibą londyńskiego oddziału W+K:
A tak wygląda łańcuch (już z wkomponowanymi twarzami) na stronie:
Via: DirectDaily
PS Czy macie też może takie wrażenie, że w grudniu czas płynie 6 razy szybciej? Bo mi właśnie uciekł jeden tydzień, nie-wiem-kiedy.
Podobne wpisy:
subskrybuj












‘Christmas card’ a te postacie jakieś takie arabskie z wyglądu… no i Święta a tu ‘kurczak’, ‘bałwan’ ?!.
Ale i tak postęp bo przynajmniej pojawiło się słowo ‘christmas’. Zazwyczaj to na kartkach świątecznych Anglicy piszą ‘happy season’, żeby nie urazić uczuć ludzi innych wyznań lub niewierzących (o uczucia chrześcijan oczywiście nikt się martwi).
Tutaj odważni, ale to pewnie dlatego że to akcja lokalna bo w BBC (sic!) to by to pewnie nie przeszło.
Serdecznie pozdrawiam,
Konserwatysta zarwardziały (bywający czasami w Anglii :)) .
Ps.: Święta za pasem a ten komentarz taki zgryźliwy nieco. Ale to dlatego, że zawsze mnie raziły te angielskie kartki świąteczne. Wszystko tam jest, byle broń Boże nie kojarzyło się z symbolami chrześcijańskimi. W przypadku, który opisujesz właściwie też (..kurczak, bałwan, ciastka …)
Mi się to raczej kojarzy ze Świętem Dziękczynienia. Mikołaja ni huhu nie ma.
Hmmm … To nie o kurczka tylko o indyka chodzi. Indyka sie je na swieta Bozego Narodzenia jak najbardziej.
Niby wszystko fajnie wygląda ale i tak nie mam przekonania do takich akcji.Jakoś takie kartki z wklejaną twarzą mi się nie podobają.
Pytanie: Czy taką akcję można nazwać outdoorem?