Największe zdjęcia na świecie. Tym razem serio.
Po tym, jak ostatnio mieliśmy do czynienia z przypadkiem Erika Nordenankara i „największym rysunkiem na świecie„, dość sceptycznie podchodzę do tematu, gdy słyszę hasło, że coś jest NAJ. Ale to, na co dziś trafiłam (choć to temat nie najnowszy), naprawdę jest niesamowite. I prawdziwe, przede wszystkim. Firma xRez z Santa Monica w Kalifornii specjalizuje się w „gigapikselowej fotografii cyfrowej”. Oznacza to, że oferuje swoim kontrahentom robienie zdjęć w największej możliwej obecnie rozdzielczości: o szerokości nawet do 150 000 pikseli (sic!). Trudno to sobie wyobrazić? Poniżej małe „preview”.
Oto fotografia (w pomniejszeniu oczywiście) Bostonu, wykonana z Prudential Tower. Szerokość: 75 000 pikseli. Kółeczka pokazują, jak bardzo dokładne jest zdjęcie. Te osoby naprawdę się tam znajdują. I naprawdę jakość obrazu jest po takim zbliżeniu doskonała.
Aby „poczuć”, co to znaczy największa fotografia na świecie, zachęcam do odwiedzenia strony xrez.com – tam, w sekcji Gallery, naprawdę sporo zdjęć (polecam zwłaszcza fotografie miast). Każdy może sam przybliżyć/oddalić poszczególne elementy zdjęcia. Nie ukrywam, wciąga.
Na stronie znajdują się też case’y dotychczasowych realizacji. xRez zrealizował m.in. projekty dla branży nieruchomości (270 gigapikselowych zdjęć 170 miejsc w 34 głównych miastach USA na zlecenie internetowego pośrednika sprzedaży nieruchomości – move.com), branży filmowej i edukacyjnej.
Jestem przekonana, że technologię tę można także wykorzystać w reklamie. Hm. Ale szczerze mówiąc, jeszcze nie wiem jak… Pomyślę… (nie, nie – siatki wielkoformatowe to zbyt prozaiczne w tym przypadku :)).
Via: Madvertising
