Sex sells,nawet jeśli to bardzo skomplikowane
Oto przykład, jak zachęcić użytkowników do korzystania z nowych technologii. W USA CK ocenzurował własną reklamę. Na billboardzie – zamiast półnagich, wijących się i spoconych modelek – zamieścił tym razem gigantyczny czerwony kod QR i hasło „Get it Uncensored”. Wystarczy zrobić zdjęcie billboardu, a kod QR przekieruje nas na stronę www, na której możemy obejrzeć 40-sekundowy spot reklamowy (tak, owszem, pojawiają się tam modele z obnażonym torsem i seksowna modelka). W Stanach kody QR wciąż jeszcze są mało popularne, ale to akurat przykład trafionej kampanii. Po pierwsze – grupa celowa Calvina Kleina w większości wyposażona jest w smartphone’y (i jeśli nawet nie ma w nich czytnika kodów QR, to zainstalowanie go nie stanowi dla niej większego problemu). Po drugie – ta sama grupa celowa wie, czego może spodziewać się po reklamach CK, który wystarczająco długo buduje swój wizerunek arcykontrowersyjnego reklamodawcy. A skoro tym razem sam ocenzurował swój billboard, to – ja-konsument – zakładam, że kampania musi być naprawdę „mocna”. Oczywiście, po sprawdzeniu okazuje się, że wcale taka mocna nie jest, ale czytnik QR w moim telefonie zostaje, pierwsze koty za płoty i następnym razem chętniej/ łatwiej z tej technologii skorzystam. Tyle.
I znów się okazuje, że od kawałka gołej pupy do najnowszych technologii wcale nie jest tak daleko. Ech.
CK Jeans: Get It Uncensored
Via: Mashable.com
