Partyzantka w samolocie
Jeśli chodzi o niestandardowe działania wymierzone w bezpośrednią konkurencję (tzw. marketing partyzancki), to prowadzone były one dotychczas głównie w przestrzeni miejskiej, np. na ulicach (Play) i w centrach handlowych (Allegro). Z zachodnich marek prym wiódł tu oczywiście easyJet, który już w 2003 roku (albo i nawet wcześniej) przeprowadził swoją kampanię na lotnisku (osoby w koszulkach z logo easyJet ustawiły się do wejścia na pokład konkurencyjnych linii). Ale, jak to mówią, kto mieczem wojuje, od miecza ginie – trochę czasu minęło i easyJet został pokonany własną bronią przez niemieckie tanie linie lotnicze Germanwings. Niecały miesiąc temu (kwiecień 2010) Germanwings już nie ustawiał się w kolejkach, ale wszedł na pokład samolotów easyJet i przeprowadził tam własną kampanię. Film z tej akcji poniżej – ja tylko zastanawiam się, jak udało im się „przemycić” te tekturki z napisami. I czy ponieśli za to jakieś konsekwencje. Bo pamiętam, jak podobny „żarcik” zrobił mi kiedyś mój własny mąż (czekając na mój powrót z Londynu, przygotował tekturę z napisem „Szukam żony” i paradował z nią w hali przylotów). Mąż oczywiście pozostał bezkarny, ale mnie w efekcie zabrano do rewizji osobistej :).
Z tego powodu rekomenduję wyjątkowo ostrożne podejście do działań partyzanckich, zwłaszcza na lotniskach ;).
Germanwings na pokładzie easyJet:
Agencja: Lukas Lindemann Rosinski, Hamburg, Niemcy
Via: IBelieveInAdv