BrandTags: jak moją markę widzą konsumenci
Noah Brier (strateg w agencji Naked Communications), kilka dni temu (09/05) uruchomił niesamowity projekt: BrandTags. Założenie projektu jest bardzo proste: wchodzę na stronę brandtags.net, widzę logo danej marki i w okno dialogowe wpisuję pierwszy tag, który przychodzi mi do głowy. Ponieważ oprócz mnie pierwszy-przychodzący-do-głowy-tag wpisują także inne osoby (do dziś, czyli w ciągu zaledwie 4 dni, użytkownicy dodali 110 tysięcy tagów) w krótkim czasie powstaje coś, co można nazwać słowną wizualizacją marki. Zabawa jest oczywiście przednia, ale nie o to chodzi. W rzeczywistości projekt ma bardzo duże znaczenie, jeżeli chodzi o to, JAK postrzegana jest konkretna marka. Jeżeli bowiem wychodzimy z założenia, że to, co nazywamy marką, jest sumą wszystkich skojarzeń, jakie użytkownicy-konsumenci mają w swoich głowach, to te skojarzenia ubrane w słowa tworzą OBRAZ danej marki. I jest to – czy nam się podoba czy nie – obraz prawdziwy (bo marka nie jest tym, czym my jako marketerzy chcemy, żeby była, ale tym – jak widzą ją i opisują nasi konsumenci). Zobaczcie zresztą sami.
Apple:
Więcej przykładów na brandtags.net; a o samym projekcie także na blogu Noah Briera.
Podobny projekt (co prawda nie dotyczący marek, ale nieświadomych skojarzeń i ich wpływu na nasze poglądy i zachowanie) prowadzą już od dłuższego czasu naukowcy z uniwersytetu Harvarda. Jest to tzw. test ukrytych skojarzeń (Implicit Association Test, IAT), który opiera się na założeniu, że szybciej łączymy w pary te idee, które w naszym mózgu są już powiązane, niż idee nam nieznane. Więcej na ten temat w książce Gladwella pt. Błysk (podrozdział Błysk! w czerni i bieli) lub na stronie www.implicit.harvard.edu (dostępna również wersja polska, do niej właśnie linkuję). Polecam, aby najpierw przeczytać, na czym polega test, a następnie wykonać jeden z nich – wiele rzeczy można się o sobie dowiedzieć… (zwłaszcza tych dotyczących nieuświadomionych skojarzeń i uprzedzeń).
