DearHero: wzruszający spot LG
Najnowsza reklama LG promująca ich świąteczną akcję DearHero należy do kategorii tych, które przyprawiają o gęsią skórkę. I to wcale nie z obrzydzenia czy ze strachu. Ze wzruszenia. Spot jest autentyczny, a muzyka piękna (od razu zamówiłam na Amazonie płytę Corrinne May :)). Generalnie nie lubią takich reklam, bo wiem, że mną manipulują (w ostatecznym rozrachunku nie chodzi przecież tu o nic innego jak sprzedaż). Dlatego drażni mnie reklama Plusa z młodym człowiekiem i jego chorym ojcem w szpitalu oraz reklama Ery z żołnierzem i głuchoniemą dziewczyną. Nie mogę wprost znieść tych wszystkich reklam Rutinoscorbinu i lodów Carte D’Or, które wykorzystują wytarte obrazki kochającej się rodziny, babci i wnuczka, matki i dziecka, dziewczyny i chłopaka, etc. etc. Ale reklama LG mnie nie irytuje. Co więcej, podoba mi się! I myślę sobie, że jeśli marka jest w jakiś sposób w zgodzie z emocjami, które wywołuje, to taki spot nie razi. Czy LG jest w zgodzie z tym, o czym mówi? Tego nie wiem. Ale ponieważ markę LG lubię, to to lubienie przekłada się także na mój odbiór spotu. Co z kolei jest dowodem na to, o czym marketerzy często zapominają – reklama ma wpływ na postrzeganie produktu, ale i produkt ma wpływ… na postrzeganie reklamy.
Zapraszam do obejrzenia spot LG (koniecznie z głośnikami).
LG: Dear Hero
Więcej o akcji na stronie www.dearhero.com