Po konkursie spotów podczas festiwalu Camerimage 2014
W zeszłym tygodniu miałam przyjemność zasiadać w jury konkursu spotów reklamowych „Fundusze unijne w kadrze” podczas festiwalu Camerimage. To już trzeci rok z rzędu, kiedy jestem w tym jury – w tym roku wspólnie z dr Magdaleną Florek (UE, Poznań), Jankiem Majle (dyrektor kreatywny, Change Integrated) i Pawłem Tkaczykiem (Midea). Spoty, które biorą udział w konkursie, to spoty poświęcone marketingowi miejsc i funduszom unijnym. Z przyczyn oczywistych różnią się one od spotów komercyjnych i wiążą się z wieloma ograniczeniami, w tym także wszelkiego rodzaju uwarunkowaniami osobowo-politycznymi, sterowaniem ręcznym, naciskami, żeby pokazać konkretną rzecz, a najlepiej tych rzeczy jak najwięcej.
Wiele ze zgłoszonych spotów zarówno w tym, jak i w zeszłym roku skonstruowana była więc na zasadzie – jak to określił Paweł Tkaczyk – pokazu slajdów. Zamiast jednej głównej myśli mieliśmy wyliczanki – tyle pieniędzy poszło na przedszkole, tyle na boisko, tyle na drogi (autostrady to w ogóle leitmotiv wielu spotów z tej kategorii). Ostatecznie, człowiek nie zapamiętywał nic. Jednym z zauważalnych problemów było także nadmierne technologizowanie przekazu – wspominałam o tym podczas Forum Łódzkie Promuje – miasta i regiony za wszelką cenę chcą się „wyróżnić”, więc stawiają na nowoczesne technologie. O technologii mówi dziś Poznań, Łódź, Śląskie i wiele innych miejsc. Wyraźnie widać także, że silny obecnie trend „prawdziwe historie prawdziwych ludzi” dotarł także i tu (to akurat na plus, bo spoty wpisujące się w ten trend były moim zdaniem najmocniejsze).
Ostatecznie, po obejrzeniu wszystkich konkursowych spotów, nie przyznaliśmy nagrody głównej, a jedynie wyróżnienie. Byłabym jednak niesprawiedliwa, gdybym napisała, że wszystkie spoty były słabe. Nie, wiele z nich zwróciło moją uwagę, a przy jednym (o nim poniżej) normalnie zryczałam się jak bóbr (i za każdym razem, kiedy go oglądam, reaguję tak samo).
Wyróżnienie główne otrzymał spot Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju – Historia prawdziwa część I:
Agencja: Studio Filmowe M5, Fabryka Komunikacji Społecznej
Ale naszą uwagę zwróciły także spoty:
– Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego – Machina pozytywnych zmian (jeden z niewielu spotów przełamujących schemat w kategorii):
Agencja: FlyFilm Piotr Kalkowski
– Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju – Zmieniamy ją wszyscy (zwróćcie uwagę na chłopca na końcu pierwszego spotu, autentycznie, za każdym razem mnie wzrusza; podobnie jak mężczyzna, który wybudował most w drugim spocie – doceniam niesamowitą prawdziwość tych osób, myślę, że gdyby nie te przebitki na autostrady, te spoty miałyby szansę na wyróżnienie):
Agencja: Black Rabbit Sp. z o.o.
– Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego – Funduszowe zmiany wokół nas (tu też mamy jakąś próbę przełamania schematu, a dodatkowo koncepcja z kropkami została”pociągnięta” dalej; wpisana w spójny, uzasadniony sposób w same inwestycje):
Agencja: Fly Film, agencja reklamowa dsk
