Era post- czy plus-PC?
Zabrałam się za opracowywanie TrendBooka 2012. Jednym z głównych tematów będzie oczywiście mobilność. Tym razem szerzej, a nie tylko w kontekście smartfonów, jak było to w ubiegłym roku.
Pewnym problemem jest tu jednak terminologia (znowu! :)). Na rynku ścierają się bowiem dwa obozy. Pierwszy, bliższy Apple’owi, twierdzi, że żyjemy w erze „post-PC”. Drugi, związany z Microsoftem, twierdzi, że żyjemy w erze „plus-PC”. Trudno było mi się zdecydować, który z terminów jest bardziej właściwy, bo argumenty po jednej i po drugiej stronie są przekonujące. Trafiłam jednak na ciekawe badanie (Global Web Index, sierpień 2011, uwzględniające też Polskę) i obecnie coraz bardziej skłaniam się w kierunku mniej popularnego „plus-PC”. Dlaczego?
Otóż Global Web Index pokazuje, za pomocą jakich narzędzi korzystamy z Internetu dziś, a za pomocą jakich będziemy korzystać w przyszłym roku. Udział PC-tów w przyszłorocznym torcie oczywiście zmniejsza się (vide wykres poniżej), ale nie widać jeszcze całkowitego porzucenia stacjonarnych komputerów na rzecz tabletów (tu przyrost jest największy – różnica aż 17 pp.). To co obserwuję, to właśnie wieloplatformowość – korzystanie z wielu narzędzi, w zależności od potrzeby/ miejsca. Na własnym przykładzie widzę, że smartfona mam stale przy sobie, Kindle’a – głównie w ubikacji (zamiast sterty gazet/ książek), laptopa/ netbooka – w kuchni. A i tak nie wyobrażam sobie, żebym jakieś „większe rzeczy” miała pisać/ robić na czymś innym niż na stacjonarnym komputerze.
I chyba w takim podejściu nie jestem odosobniona, bo w Polsce, według prognoz, w tym roku nie sprzeda się więcej niż 100 tysięcy tabletów.
Można więc przypuszczać, że mimo całego medialnego szumu iPad/ Playbook/ Kindle Fire to coś, co mamy (i jeszcze chwilę będziemy mieć) oprócz, a nie zamiast PC-ta.
Źródło: Global Web Index, August 2011
