Kto dał się nabrać?
AKTUALIZACJA: 14/06/08
Opisany poniżej projekt okazał się być tzw. „fejkiem”. Na samym dole wpisu zamieszczam oświadczenie Erika Nordenankara – artysty, który „narysował największy portret na świecie”.
Szwedzki artysta Erik Nordenankar (o którym świat dotąd nigdy nie słyszał?) właśnie ukończył swoje wiekopomne dzieło. Przy pomocy urządzenia GPS – transportowanego przez firmę kurierską DHL, w metalowej teczce, przez 6 kontynentów i 62 kraje – „narysował” swój autoportret. Dzieło ma długość 110 644 km i jest obecnie największym rysunkiem na świecie.
Cała akcja trwała 55 dni. Erik najpierw naszkicował siebie na mapie świata w swoim atelier, a następnie 17 marca nadał przesyłkę, przekazując DHL dokładne instrukcje. I machina ruszyła. Machina WOM, oczywiście. Wszyscy się zachwycają, jaki to fantastyczny pomysł (przyłączam się – fantastyczny, naprawdę). Tylko Ci bardziej podejrzliwi wskazują, że to może kampania marketingu wirusowego albo akcja sponsoringowa (w końcu mamy tam logo DHL). A Ci bardziej sceptyczni zwracają uwagę na niektóre „dziwne” kwestie: np. na to, jaki (i czy w ogóle) samolot jest w stanie robić takie „zakrętasy” i to na środku oceanu (zwróćcie uwagę, jak „narysowane” są włosy w autoportrecie). Albo na to, że Erik nadał paczkę, a następnie siedział w domu i czekał przez 55 dni na jej powrót, a w filmie dokumentującym całą akcję widzimy go, jak sam transportuje teczkę z GPS-em w różnych krajach świata. No więc o co chodzi z tym projektem? Niezależne dzieło artysty? Kampania reklamowa? A może jeszcze coś innego? Chcecie poznać prawdę? Zapraszam :).
Dobrze, przyznaję. Pomysł JEST kapitalny. I jest KAPITALNIE zrealizowany. Największy rysunek na świecie jest też reklamą. DHL. Ale nie profesjonalną. Dlaczego? Bo cała akcja jest… pracą zaliczeniową Erika Nordenankar… studenta wyższej szkoły designu w Sztokholmie (Beckmans Designhögskolas). Pracą, zaprezentowaną podczas egzaminów, które skończyły się… wczoraj :).
Prawda, że niezłe? Ciekawe, ile osób dało się nabrać, że rysunek jest dziełem niezależnego artysty, a nie reklamą. Myślę, że sporo, bo otoczka wokół akcji jest bardzo sprawnie przygotowana.
Mamy stronę przedstawiającą kulisy całego przedsięwzięcia:
Biggest Drawing in the World (są nawet zdjęcia wszystkich wypisanych listów przewozowych).
Mamy film dokumentujący, jak wyglądała droga „GPS-owego ołówka”:
http://www.youtube.com/watch?v=irDEzQovftM 510 426
Mamy szczegółowe instrukcje, jakie otrzymało DHL:
(wersja pdf do ściągnięcia ze strony Biggest Drawing in the World)
Mamy zdjęcia GPS-a wmontowanego w metalową teczkę:
I mamy wreszcie sam rysunek:
A tu natomiast mamy, co o swojej pracy zaliczeniowej mówi sam Erik Nordenankar.
Niestety, wciąż nie wiadomo, czy przedsięwzięcie zostało ostatecznie/ faktycznie zrealizowane: czy metalowa skrzynka z GPS-em w środku rzeczywiście przeleciała 6 kontynentów i 62 kraje. Wierzę, że mimo wszystko tak. A nawet jeśli nie, to i tak sam pomysł, jak i jego skala – robią naprawdę ogromne wrażenie.
PS Dodam tylko, że świat (reklamy) słyszał już o Eriku Nordenankar. Chociażby w 2007 roku. Wtedy to Erik wraz Andersem Lövgren zdobyli prestiżową nagrodę D&AD Global Student Award w kategorii „Advertising & Graphic Design” za kampanię HIV-vaccine.
AKTUALIZACJA – 14/06/08:
A jednak daliśmy się nabrać. Oto oświadczenie, które wydał Erik Nordenankar:



