Jestem


Nazywam się: Natalia Hatalska

Mam: 33 lata

Mój znak zodiaku: Bliźnięta

Zainteresowania pozamarketingowe:
psychologia, literatura XIX-wieczna, gramatyka historyczna języka polskiego, podróże

Zaczęło się od… Harry’ego Pottera
Moje zainteresowanie niestandardowymi formami komunikacji marketingowej zaczęło się w 2000 roku. Pamiętam dokładnie, bo właśnie wtedy został wydany pierwszy tom Harry’ego Pottera w Polsce i czwarty w Stanach i Wielkiej Brytanii. Potteromania, jaka wtedy ogarnęła świat, nie była dziełem przypadku. Bynajmniej. Była to pierwsza przeprowadzona na taką skalę kampania reklamowa oparta na marketingu szeptanym i niestandardowych formach komunikacji. Wykorzystywała siłę sieci społecznych oraz naturalną skłonność ludzi do dzielenia się informacją. I okazała się sukcesem. Sprzedażowym i społecznym.

Praktycznie…
W 2005 roku zainicjowałam pierwszą w swoim zawodowym życiu niestandardową kampanię marketingową. Były to Badania Całowania dla marki NIVEA Lip Care. Kampania ta – ostatecznie przeprowadzona przez agencję Peppermint – otrzymała nagrodę Golden Arrow. W 2007 roku, będąc odpowiedzialna za kampanię wprowadzającą na rynek operatora MVNO – WPmobi, podświetliłam (z pomocą agencji Allegro :)) na różowo Pałac Kultury i Nauki w Warszawie. Była to pierwsza taka akcja w całej 50-letniej historii istnienia PKiN. Doceniona przez branżę i uznana za jedną z 7 najlepszych akcji ambientowych tego roku. W 2008 r. wysyłka kreatywna Chcesz kogoś wyśledzić? (dotycząca nowej oferty reklamowej Biura Reklamy Wirtualnej Polski), którą realizowałam we współpracy z agencją Pomarańcza, otrzymała nagrodę główną w kategorii Mistrzowska Kreacja w konkursie Obsesja Papieru (jak wyglądała wysyłka, można zobaczyć np. na blogu Internet Standard). Od 2008 roku zasiadam też w jury konkursu KTR w kategorii Active Advertising, a w lutym 2009 miałam przyjemność być również jurorem w konkursie Media Trendy w kategorii Young Media Lions.

…i teoretycznie
Niestandardowe formy komunikacji marketingowej interesują mnie nie tylko od strony praktycznej. Na ten temat piszę również pracę doktorską. Materiały do niej miałam przyjemność zbierać, studiując w najlepszej biznesowej szkole w Europie – London Business School. Moim promotorem był tam prof. Patrick Barwise. W LBS poznałam także m.in. Annę Carloss, szefową agencji Cunning – moim zdaniem najlepszej agencji reklamowej zajmującej się realizacją niestandardowych kampanii marketingowych. To właśnie agencja Cunning była odpowiedzialna za wyświetlenie zdjęcia nagiej Gail Porter na Pałacu Westminster w 1999 roku (wydarzenie uznane przez BBC za najlepszy publicity stunt XX wieku). Teorię (ale i praktykę) niestandardowych form komunikacji marketingowej wykładam, m.in. w SGH (Studium Nowoczesnej Promocji), w SWPS (Podyplomowe Studium PR) i w Szkole Mistrzów Reklamy (przy Akademii Leona Koźmińskiego). Prowadzę również zajęcia z marketingu politycznego w WSAiB w Gdyni.

Impossible is nothing
Niestandardowe formy komunikacji marketingowej to nie tylko marketing. To również (przede wszystkim?) zjawiska z zakresu psychologii (w tym psychologii społecznej i psychologii emocji), sieci społecznych (problem małego świata), komunikacji per se (przekazywania informacji, plotek, procesu mówienia i słuchania), dziennikarstwa (wartość informacji) etc. Niezależnie jednak, do jakich dziedzin się odwołują, wszystkie niestandardowe formy komunikacji marketingowej podlegają jednej nadrzędnej zasadzie: nic nie jest niemożliwe. W całości przytaczam zatem cytat, który: pochodzi z kampanii Adidasa z 2004 roku, znajduje zastosowanie w przypadku niestandardów i jest moim życiowym mottem.

Impossible is just a big word thrown around by small men who find it easier to live in the world they’ve been given than to explore the power they have to change it. Impossible is not a fact. It’s an opinion. Impossible is not a declaration. It’s a dare. Impossible is potential. Impossible is temporary. Impossible is nothing.

Fot. Krzysztof Balcerzak, www.pomarancza.pl