Ranking najbardziej wpływowych polskich blogerów
Wczoraj ukazał się wreszcie długo oczekiwany (dwa lata! :)), opracowywany przez Kominka, ranking najbardziej wpływowych polskich blogerów. Zestawienie wsparły też merytorycznie dane przygotowane przez FanpageTrender oraz Brand24.
W porównaniu do rankingu sprzed dwóch lat widać parę zmian – pojawiło się kilka nowych twarzy, kilka w ogóle wypadło, część przesunęła się w górę lub w dół. Jako tzw. wojująca feministka zwracam jednak zawsze uwagę na tzw. czynnik kobiecy – tzn. ile kobiet-blogerek zostało uwzględnionych w rankingu (tym bardziej, że wg badań nie ma różnic płciowych wśród blogerów – jakkolwiek to brzmi, chodzi o to, że nie można stwierdzić, że jest więcej blogujących mężczyzn lub więcej blogujących kobiet).
I tak jak w rankingu Kominka proporcje zostały mniej więcej zachowane (12 blogerek na 30 pozycji), tak już w zestawieniu Brand24 jestem jedyną kobietą wśród „najczęściej wpływowych mikroblogerów”. Moim zdaniem wynik ten może nie być zależny od wpływowości (która powinna być na stałym poziomie niezależnie od wykorzystywanego narzędzia – bloga, mikrobloga, serwisu społecznościowego etc.), ale od tzw. „konstrukcji psychologicznej”. Myślę, że kobietom mikroblogi po prostu nie leżą (ograniczenie do 140 znaków! :)) (hmmm, mam w sobie wyraźny pierwiastek męski???).
To oczywiście żart, nie chciałabym tu operować stereotypami, ale silna reprezentacja męska wśród mikroblogerów jest z pewnością ciekawym zjawiskiem, któremu w przyszłości warto przyjrzeć się dokładniej.
Pełen ranking Kominka wraz z opisami i metodologią dostępny jest we wpisie: Najbardziej wpływowi blogerzy Polski w 2011r. – polecam.
PS W tegorocznym zestawieniu Hatalska.com utrzymała pozycję w Złotej Dziesiątce. (uff! :)) Wielkie dzięki!
Zdjęcie na głównej i we wstępniaku: www.kominek.tv
Prywatne informacje o nas w kodach QR (by Heineken)
No więc odbiło mi się czkawką, że nie dotarłam na ubiegłoroczny Open’er. Gdybym była, wiedziałabym o akcji wcześniej. A tak, musiałam czekać aż pojawi się oficjalny case (tak, tak – zbliża się termin zgłoszeń do Cannes Lions 2012 :)). Niemniej jednak – akcja super. Otóż Heineken dał uczestnikom festiwalu możliwość zaszycia w kodach QR prywatnych informacji o sobie. Jakichkolwiek (vide case poniżej). Następnie taki komunikat można było wydrukować, a potem przykleić. Sobie. Gdzieś. To dosyć przełomowe podejście, bo jak dotąd komercyjnie wykorzystywane kody QR były (są) bardzo mocno związane z produktem. Akcja oczywiście przyniosła efekt (uf – w tym cyfrowym świecie wciąż jeszcze interesuje nas drugi człowiek :)) – w ciągu 4 dni festiwalu wydrukowano 5000 kodów QR.
Dodam jeszcze, że tego typu akcje mają szanse spopularyzować wykorzystanie fotokodów. Według danych z raportu 9 Things to Know Abocut Consumer Behavior and QR Codes (styczeń 2012) 57% skanujących kody nie robi bowiem nic z informacją, którą uzyskała za pomocą fotokodu.
Nowa linia komunikacyjna Biedronki – jak Wam się podoba?
Dziś ruszyła kampania reklamowa Biedronki – z nowym logo i zupełnie nowymi spotami (jedno i drugie do obejrzenia poniżej). Obecna linia całkowicie zrywa z dotychczasową formułą. Nie ma więc produktów, które „polecają się”, ale jest za to cała masa różnych osób mówiących o takich cechach Biedronki, jak: niskie ceny, polskość i jakość. Szczerze mówiąc, nie wiem sama, jak ocenić tę kampanię.
Przede wszystkim dlatego, że byłam wielką fanką poprzednich spotów („ananas wyszedł z puszki” to mój absolutny faworyt :)). Tamte spoty były zabawne i zaskakujące. Te obecne, są poprawne i bardzo dosłowne (choć klepiąca się w pierś sprzedawczyni z Biedronki jest akurat bardzo irytująca, a dziewczynka wyglądająca jak Pippi Langstrumpf nie pasuje mi do polskich realiów). Poza tym – Biedronka rezygnuje z konwencji, która na polskim rynku bardzo się sprawdza. Mam oczywiście na myśli konwencję tzw. brand heroes – Serce i Rozum, Henio, Mały Głód biją rekordy popularności.
Być kochanym za to, kim jesteś
Akcje dotyczące bezdomności najczęściej realizowane są przed świętami Bożego Narodzenia. Nie wiem, czy wtedy jesteśmy – czy mamy być – bardziej wrażliwi. Ale problem bezdomności wraz ze świętami przecież się nie kończy. Publikuję więc dziś film z akcji zrealizowanej dla Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce przez agencje Hypermedia Isobar, Carat, Vizeum i Posterscope. Materiał nagrano w grudniu, na ulicach Warszawy. Wzięli w nim udział zarówno statyści, jak i zwykli przechodnie. Smutny. Ale daje do myślenia.
Wyniki konkursu „Zrozumieć sprzedaż”
Bez zbędnych wstępów informuję, że komisja konkursowa wybrała zwycięzcę spośród nadesłanych zgłoszeń. Nagroda główna, czyli wejściówka na konferencję Zrozumieć sprzedaż trafia… (werble!))… do Oli Harasiuk :). Oli – serdecznie gratuluję. Tym, którym się nie udało – tradycyjnie życzę szczęścia w kolejnych konkursach. A tych, którzy na konkurs się spóźnili – odsyłam na stronę konferencji. Organizatorzy informują, że są jeszcze wolne miejsca.
Ola, poproszę o kontakt mailowy (kontakt@hatalska.com), abyśmy mogły ustalić szczegóły przekazania nagrody.
Zdjęcia na głównej: aftab, flickr.com
Forum „Zrozumieć sprzedaż” – wejściówka do wzięcia
17 stycznia odbędzie się forum „Zrozumieć sprzedaż” organizowane m.in. przez Fundację Infoshare (tak, dokładnie tę samą, która odpowiada za konferencję Infoshare). Jednym z prelegentów będzie prof. Andrzej Blikle, a wśród wielu tematów także i ten, jak połączyć strategię sprzedaży ze strategią firmy i marki. Ponieważ forum odbywa się w Gdańsku (moje miasto :)), mam dla Was jedną wejściówkę. Żeby ją otrzymać, wystarczy odpowiedzieć na pytanie Dlaczego chcesz wziąć udział w Forum?, a następnie przesłać odpowiedź mailem na adres: kontakt@hatalska.com. Czas nadsyłania zgłoszeń mija w poniedziałek, 9 stycznia o godzinie 20.00. Z nadesłanych odpowiedzi, komisja konkursowa w składzie: Andrzej Kiesz, infoshare.pl, Tomasz Pawul, infoshare.pl oraz Natalia Hatalska (czyli ja :)) wybierze jedną najciekawszą. Jej autor otrzyma wejściówkę na forum specjalistów sprzedaży. Więcej informacji na temat forum pod adresem: http://zrozumiecsprzedaz.pl
Quo vadis outdoorze?
Stary, dobry outdoor był zawsze jednym z moich ulubionych mediów. Ale ostatnio złapałam się na tym, że prawie wcale o nim nie piszę. Trudno powiedzieć czemu.
Pierwsze, co przychodzi mi na myśl, to fakt, że mamy w OOH coraz mniej niestandardowych rozwiązań. Oczywiście, zauważam choinkę wystającą nad i pod reklamami Orange’a (w Trójmieście dodatkowo choinki zostały ogrodzone – zabezpieczenie przed kradzieżą?), ale… co z tego? Ile już takich wystających elementów było? I czy wciąż są one finansowo uzasadnione (tzn. czy zwracają uwagę tak samo, jak dawniej?)
Drugie, to przesunięcie w kierunku DOOH (digital-out-of-home). Wg Display Search 2011, Touch Panel Market Analysis - rynek ekranów dotykowych rośnie dziś 10 razy szybciej niż ekranów typu display. Oznacza to, że coraz więcej powierzchni staje się ekranami (vide rozwiązania typu Microsoft Surface), a coraz więcej ekranów jest interaktywnych (np. możliwość rezerwacji stolika w restauracji bezpośrednio z panelu dotykowego zamieszczonego na CL na przystanku).
subskrybuj








