Billboard z bakterii
Co prawda nie jest to absolutnie nowy pomysł (pamiętam, że kiedyś podobną akcję zrobił Microsoft, tyle że nie na outdoorze, ale w marketingu bezpośrednim – wysyłka zarażona wirusami poszła do szefów IT wybranych firm) – niemniej jednak robi wrażenie.
Pod koniec sierpnia na jednej z wystaw sklepowych w Toronto zainstalowany został specjalny nośnik – zarażony bakteriami i grzybami. Miał promować film Contagion – Epidemia strachu (premiera w Polsce – 28/10) o śmiertelnym wirusie przenoszonym drogą powietrzną. I muszę przyznać, że kiedy po raz pierwszy obejrzałam poniższy case, miałam ciarki – choć nie wiem, czy z obrzydzenia, czy ze strachu. W każdym razie – działa.
A w prezencie… podpaski
Mam nadzieję, że nie staje się to normą, ale jakoś tak wychodzi, że znów będzie o telewizji i znów źle. Otóż tym razem w zdumienie wprawiła mnie reklama wkładek higienicznych Bella Intima. Rozumiem oczywiście, że to dość prozaiczna kategoria i ktoś wreszcie postanowił przełamać schemat (ile można pokazywać wchłaniający się błękitny płyn). Autorem koncepcji musiał być jednak mężczyzna – nie sądzę bowiem, by jakakolwiek kobieta wpadła na pomysł, żeby na romantycznej kolacji wręczyć sobie wkładki higieniczne i jeszcze wykrzyknąć „Ach, moje ulubione!”. Ale jak to mówią – reklama kreuje rzeczywistość – więc drogie Panie, żebyście nie były zaskoczone, gdy zamiast kwiatów dostaniecie kiedyś podpaski. Heh.
Trafić w kręgle… głową
Kanał 13th Street znów szokuje. Tym razem w wybranych kręgielniach w Niemczech podmienione zostały kule do gry – na takie, które wyglądały jak… no cóż… odcięte głowy. Dalszy komentarz zbędny – polecam obejrzenie filmu.
Jak bardzo realistyczne były te kule-głowy (wymalował je Oliver Paass – znany „spraygun-artist” – wybaczcie angielski, ale nie wiem, jak to przetłumaczyć) widać w 35 sekundzie, kiedy jedna z kobiet sprawdza, czy nie ma na rękach krwi :).
Wystawa, której nikt nie widział
Bardzo fajna akcja społeczna zrealizowana przez DDB Warszawa dla Fundacji Audiodeskrypcja. Pod koniec sierpnia, w warszawskiej galerii Leto wystawiono na aukcji prace czołowych polskich artystów. W przestrzeni galerii widać było jedynie puste, białe ściany, a na nich zawieszone słuchawki i odtwarzacze MP3. W ten sposób goście mogli „zobaczyć” sztukę tak, jak widzą ją niewidomi – tj. wysłuchując tzw. audiodeskrypcji (przekład obrazów, filmów etc. na słowa – dzięki czemu osoby niewidzące mogą uczestniczyć w kulturze). Obecni na wystawie mogli też kupić wystawione dzieła. Podczas licytacji kierowali się tylko słuchem i wyobraźnią, bo oryginalne prace otrzymali dopiero po imprezie. Dochód z aukcji (ponad 24k PLN) przekazano na rzecz Fundacji Audiodeskrypcja zajmującej się popularyzacją audiodeskrypcji w Polsce.
Tribute to Paula
W zeszłą środę, w ostatni dzień wakacji, 31 sierpnia odeszła Paula Pruska – autorka bloga Paula i Pan Śmieciuch. Czuję się w obowiązku napisania o tym u siebie, bo wielu z Was aktywnie włączyło się do akcji Kup sobie blogera, którą zorganizowaliśmy właśnie dla Niej. Walczyła dzielnie, do końca zachowując pogodę ducha, a z jej bloga tylko między wierszami można wyczytać, w jak ciężkim była stanie. Przypadek Pauli pokazuje też, że blogosfera to wcale nie jakiś wirtualny, nierzeczywisty świat. Wiele ludzi pomagało Pauli (choć wielu przecież nie znało jej osobiście), ale Paula - schowana za klawiaturą swojego laptopa – pomogła i dawała jeszcze więcej. Świadczy o tym prawie półtora tysiąca komentarzy pod ostatnim wpisem.
Dla mnie blog Pauli, ale przede wszystkim właśnie ona sama i jej postawa wobec choroby, były inspiracją do zorganizowania akcji, której później przyznano nagrodę Media Trendy. Dziękuję Ci za to – Dzielna Kobieto. Optymistko. Blogerko.
subskrybuj








