Wysokie Obcasy
Po tym, jak we wczorajszych Wysokich Obcasach ukazał się wywiad, który przeprowadziła ze mną Agnieszka Jucewicz, muszę powiedzieć, że mam jeden z najfajniejszych weekendów w swoim życiu :). Tylu gratulacji wysłanych mailowo, sms-owo, składanych telefonicznie, w komentarzach na FB i na blogu nie przyjmowałam już dawno. Ostatecznie z tego wszystkiego zawiesił mi się telefon :). Dawno też nie nasłuchałam się TYLU komplementów! :) Dziękuję Wam wszystkim i każdemu z osobna za te fantastyczne, pozytywne emocje.
Ale chciałabym tu, na łamach bloga, oficjalnie za ten materiał podziękować też autorce wywiadu – Agnieszce Jucewicz – a zwłaszcza, w kontekście moich ostatnich doświadczeń z dziennikarzami, za jej profesjonalizm i rzetelność. Wróciła mi nadzieja, że mogę dziennikarzom odpowiadać na ich pytania – bez obaw, że moje własne odpowiedzi zostaną wykorzystane przeciwko mnie :).
I wreszcie – last but not least :) – gorąco dziękuję też fotografowi WO – Renacie Dąbrowskiej, która zrobiła mi piękne zdjęcia :).
Podobne wpisy:
- Hatalska.com wśród bardzo wpływowych polskich blogów :)
- Konkurs rozstrzygnięty
- Reklama na hatalska.com
- Blog Roku – zwycięstwo :)
- Zaliczysz za pierwszym razem? Nie byłabym taka pewna.
subskrybuj









Ja chcę w tym miejscu powtórzyć to, co napisałam wczoraj w mejlu i trochę więcej. Przeczytałam wywiad z wielkim zainteresowaniem, a Pani wypowiedzi dały mi do myślenia. Wiele uwag i opisów pewnych zjawisk jest mi bardzo bliskich. Jestem dziennikarką i chcę profesjonalnie, a przede wszystkim etycznie wykonywać swój zawód. I wiem, że tak można. Na pewno będę korzystać z informacji pojawiających się na Pani blogu.
Pozdrawiam serdecznie
Gratuluję!
I fajnie, że miałaś miły weekend :)
Pani Natalio, to od Pani emanują pozytywne emocje – i z wywiadu, i ze zdjęć. Cieszę się, że moje ulubione czasopismo znów pokazało nam mądrą, zrównoważoną i fajną kobietę.
Życzę wszystkiego dobrego,
Ewa Hutny
Dziękuję za inspiracje. Ostatnio reklama tak mnie wyczerpała, że myślałam o zakończeniu swojej działalności. W sobotę kupiłam Gazetę, przeczytałam wywiad, czytam bloga i od jutra startuję z nowymi pomysłami. Dziękuję raz jeszcze. Emilka
Przeczytałem, stąd moja obecność. Podobało mi się, gratuluję postawy, odwagi i osiągnięć.
Jednakże od dłuższego czasu obserwuję jakościowy zjazd GW i jej dodatków, w tym WO, które prywatnie przemianowałem na Wysokie Obciachy. Szczęściem Pani wywiad do obciachu nie należy.
Pozdrawiam
Gratuluję!!. To co napiszę pewnie już zostało napisane. Wywiad z Panią przeczytałam kilkakrotnie i jestem pod ogromnym wrażeniem. Słychać, że to czym się Pani zajmuje, robi to z ogromną pasją i oddaniem. To w tej chwili rzadkość.
Życzę wszystkiego dobrego, dalszych mega sukcesów i pozdrawiam ciepło
Aż kupiłem e-wydanie. Świetny wywiad:)
Przeczytałam wywiad. Jestem pod wrażeniem.:) Dzięki wywiadowi trafiłam na tę stronę.:) Gratuluję!:)
Doskonały wywiad, bardzo inspirujące informacje i świetny blog!
Pozdrawiam i życzę sukcesów!!!
Ja trafiłam na Pani bloga właśnie dzięki temu wywiadowi,który jest przeciekawy. (;
Informacje zamieszczane tutaj również!
Podrawiam serdecznie!
Pani Natalio, bloga śledzę już od jakiegoś czasu. Jestem pod wrażeniem Pani ogromnej wiedzy i serdecznie gratuluję udanego wywiadu w WO oraz fantastycznych zdjęć :-) To zachwycające z jaką pasją opowiada Pani o branży, w której inni widzą wyłącznie rosnące słupki sprzedeaży i badania rynku ;-)
Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów!!!
nareszcie znalazłam czas, zeby w spokoju doczytać wywiad z Panią. Znalazłam w nim potwierdzenie (ha!) moich obserwacji i mnóstwo tematów do nadrobienia. A poza tym – piękna, młoda i mądra – już Pani zazdroszczę!!!!
Świat się wali, przeczytałem kobiecy dodatek do gazety, której nie czytam ;-)
Gratulacje!
PS. Ale z tym „wysypem komentarzy” personalnych do wpisów o seksistowskich reklamach to chyba trochę przesadziłaś? Z ciekawości sprawdziłem (fakt, niezbyt wnikliwie) i znalazłem jeden wysyp. W dodatku wysyp jednosztukowy ;-). O, tutaj: http://hatalska.com/2008/11/30/druga-sztuka-gratis/
No chyba że brutalnie i szybko tłumisz wolność słowa? ;-)
Nie, nie tłumię :). Na szczęście czytelników mam na poziomie i na blogu rzadziej pojawiają się takie komentarze, jak ten, który podałeś jako przykład. Ale jest ich więcej – chociażby we wpisie: http://hatalska.com/2008/11/02/zaliczysz-za-pierwszym-razem-nie-bylabym-taka-pewna/
oraz http://hatalska.com/2011/01/18/zamien-kluseczki/ – ostatni komentarz – w zaowalowany kobiecy sposób powiedziane, że jestem gruba: „ta pani nie ma też w żadnym miejscu zapadniętego brzucha, tylko płaski, to też normalna cecha u osób szczupłych o czym widocznie autorka nie wie…” :)). No i też np. na Wykopie: http://www.wykop.pl/link/132562/zaliczysz-za-pierwszym-razem/
Generalnie chodziło mi o samą postawę – że jak krytykuję taką reklamę, to obrywa się także i mnie :). Pzdr, N.
Coś musi być jednak na rzeczy z tym brzuchem, skoro przy okazji opisywania jego krzywizny (albo braku krzywizny) napisałaś o „za-owal-owaniu” ;-)
To nie może być po prostu literówka, to po prostu musi być emanacja podświadomości ;-)
Zawoalowany, oczywiście! Literówka zwykła, a nie żadna tam freudowska pomyłka :). Pzdr, N.
@ petrol
Zgadza się, świat się wali :). Ja też przeczytałem wywiad mimo, że (normalnie)nie czytam ani gazety ani jej dodatku dla kobiet. I żeby nie było, że jestem seksistą – Playboya też nie czytam :)
@ natalia
Gratulacje jeszcze raz. Korzystam również z z okazji, aby pogratulowac pani A.Jucewicz – potrafiła pokazać człowieka w pełnym wymiarze a nie zawodowym :)
Ps.: a propos grzywaczy :). Jeżeli przylatywały również w zimie to były to raczej sierpówki. Bo grzywacze migrują i na zimę wybierają się w cieplejsze strony Europy. Natomiast sierpówki zimują u nas. Jedne i drugie są podobne. Tyle że sierpówki są mniejsze i smuklejsze :)))
spóźnione gratulacje!
niektórzy faceci czytają ten dodatek jako konsumenci drugiej rundy :PP
poza tym wiesz jaki artykuł byłby w Press’ie, gdybyś „wjechała” w okładkę, z jakimiś jawnym działaniem w stylu product placement? :PP
Droga Natalio, bardzo fajny wywiad. Gratuluję Ci, że doszłaś tam, gdzie chyba zawsze chciałaś dojść. :)
Pozdrowienia,
Ewa P.
Gratuluję :) bloga śledzę od dawna, więc zaraz sobie kupię elektroniczne wydanie WO i przeczytam ! i kidla też mamy takiego samego ;) jak się czyta?:) pozdrawiam serdecznie
Gratz. Tylu komentarzy to dawno tu nie widziałem :)
Witam serdecznie,
Ja też trafiłam na stronę po artykule w WO, bo bardzo ciekawym wywiadzie. Wprawdzie nie jestem osobą ,,z branży”, ale już kilka wpisów na blogu przypadło mi do gustu :) Dodałam do ulubionych stron i zamierzam śledzić. Gratulacje pani Natalio!