Reklamy społeczne jak na razie najlepiej wykorzystują iPada
Taki szał na iPada, a reklam na ten nośnik jak na lekarstwo. I nie mówię, że tylko w Polsce (w tegorocznych MediaTrendach w kategorii „Innowacje w planowaniu mediów” została zgłoszona tylko jedna praca wykorzystująca iPada), ale w ogóle. Poza tym, większość realizacji, które widziałam, jest po prostu przeniesieniem zwykłej reklamy prasowej na nośnik elektroniczny. Nic w nich szczególnie kreatywnego, nie wykorzystują zupełnie potencjału tego medium. Ale na szczęście udało mi się znaleźć dwie kampanie – społeczne, dodam – które zaprzeczają powszechnej praktyce. Jedna to kampania Amnesty International (z kwietnia tego roku), druga zrealizowana dla VGT (stowarzyszenie walczące z wykorzystywaniem zwierząt w celach przemysłowych) w grudniu 2010. Oba case’y poniżej – polecam bardzo. Nie wiem, który lepszy – mechanizm co prawda bardzo podobny, ale AI dodatkowo umożliwia przejście na stronę www i podjęcie akcji. Tego w kampanii VGT trochę mi zabrakło, ale za to reklama bardziej zapadająca w pamięć.
Amnesty International
Agencja: TBWA\Berlin, Niemcy
VGT
Agencja: Demner, Merlicek & Bergmann, Austria
Podobne wpisy:
- AI: Zapal światło
- „This is sublymonal advertising. Obey.” :)
- MediaTrendy 2011 – najlepsze kampanie
- Bo trawa jest głupia
- Plakat z wody
subskrybuj









„Taki szał na iPada, a reklam na ten nośnik jak na lekarstwo” – i chwała bogom wszelakim za taki stan rzeczy ;]
Bez przesady z tym szałem… to nic nowego ani przełomowego.
Ale dla niewtajemniczonych to boska zabawka i wiele się jej jeszcze wybacza. Ja jestem zakochana – klikając właśnie na ipadzie- w tym urządzeniu. Jeśli reklamy na nim byłby interaktywne – to jestem za. Dotykam i podpisuje petycje, kupuję, zapisuje się do grupy….. Bo moje paluchy za duze są na iPhone ale dobę na opada. Poza tym robię na nim wszystko po raz pierwszy co jest fajne tajemnicze, nowoczesne i ja to kupuje.
Reklamy, które włączają się przypadkiem, wymuszają obejrzenie ich do końca i/lub przejście na inną stronę internetową? Nie, dzięki. W tym wypadku wybacza się nie tylko dlatego, że to nowa zabawka, lecz również z powodu akcji społecznej. I dzisiaj przymykamy oko, bo słuszna sprawa, a już jutro taka sama reklama szamponu, proszku czy margaryny.