Kolejkowe numerki

28 stycznia 2011 | 12:46 |  | 


Zdecydowanie to pomysł, który powinien zostać zaimplementowany także i u nas. Tajlandzki wydawca książek przeprowadził pod koniec ubiegłego roku niestandardową kampanię pod hasłem „Enjoy the wait”. Chodziło o to, żeby zachęcić ludzi do czytania książek, więc komunikat (a dokładnie fragmenty książek) umieszczony został tam, gdzie ludzie czekają – ergo: się nudzą. Nośników było naprawdę sporo (naklejki podłogowe w miejscach, gdzie ustawiają się kolejki; specjalna aplikacja na telefon komórkowy i do internetu – ta ostatnia automatycznie włączała się, kiedy człowiek czekał, aż załaduje mu się np. film wideo), ale mnie najbardziej spodobało się wykorzystanie tzw. numerków kolejkowych (chodzi o te numerki, które pobieramy, kiedy czekamy na poczcie albo w urzędzie). Pomysł fajny nie tylko ze względu na swoją innowacyjność (nie słyszałam o wcześniejszym reklamowym wykorzystaniu tego nośnika), ale także dlatego, że czekając na swoją kolejkę, nieustająco spoglądamy na numerek. Skuteczność zauważenia/ zapamiętania komunikatu – gwarantowana :).

A book: Enjoy the wait

Kliknij na obrazek, żeby pobrać cały case w większej rozdzielczości.

Agencja: BBDO Bangkok (październik 2010)

Podobne wpisy:




Komentarze

13 komentarzy do “Kolejkowe numerki”
  1. Piotr Mitura pisze:

    Bardzo ciekawy pomysł! Swoją drogą zawsze gdy jestem w jakiejś poczekalnie, w szpitalu, urzędzie gdziekolwiek, mam książkę albo ebooka w telefonie. (audiobook odpada bo lekko niekulturalnie wydaje mi się siedzieć odciętym od rzeczywistości ze słuchawkami na uszach wśród tłumu ludzi…) Wracając do tematu, dziwi mnie okrutnie dlaczego ludzie nie biorą ze sobą czegoś do czytania? Problem nudzenia się rozwiązany. A tak siedzą i sapią… hehe :)

  2. Daniel Smyl pisze:

    Świetny pomysł. Z takimi biletami spotkałem się już w salonie Plusa, ale wykorzystanie ich do promocji literatury jest genialne w swojej prostocie. Jestem pod wrażeniem.

  3. przemekspider pisze:

    Przecież są już w Polsce takie rozwiązania. Na przykład w salonie Ery, do którego uczęszczam od czasu do czasu – wchodzisz, pobierasz z maszyny numerem, po czym grzecznie siadasz na kanapie, bez tłoku i stania w kolejce. Na specjalnych monitorach pokazywany jest nie tylko aktualny numerek, ale także następne dwa.

    • Natalia Hatalska pisze:

      Tak, są – też na pocztach, w urzędach i bankach. Tyle, że nie spotkałam się, aby na numerkach pojawiła się jakaś kontekstowa reklama. Pzdr, N.

  4. Iwoldan pisze:

    Małe formy reklamowe mogą głęboko zapadać w pamięć. Kolekcjonowanie etykiet zapałczanych zdobyło nawet bardzo poważną nazwę Filumenistyka.

    Reklamy na pudełkach z zapałkami bywały dowcipne, czasem przemycano propagandę polityczną.

    Ostatnio brak ciekawych reklam na pudełkach z zapałkami. Może dlatego że zapałki straciły znaczenie?

    Przed wojną istniał nawet Polski Monopol Zapałczany a Władysław Gomółka często powtarzał że „ubogi małorolny chłop musiał dla oszczędności dzielić zapałkę na czworo”.

    Większość starych ludzi (których pamiętam z dzieciństwa) zawsze dodawała wtedy „ale nawet ćwiartka przedwojennej zapałki zawsze się zapalała w przeciwieństwie do zapałek powojennych”.

  5. laspalabras pisze:

    No i mamy zaimplementowaną innowacyjność.
    Ale reklama na kolejkowych numerkach w to pikuś w tej kategorii.
    Na podporach mostu w Jalamaputrze (Birma) namalowano do góry nogami teksty z Brahmaputry.
    Most słynie z licznych samobójców, skaczących głową w dół.
    Jak rozumiem, teksty na numerkach kolejkowych będą rozwijane aż do rozmiaru Biblii, wraz z wydłużaniem się kolejek.
    Skoro o kolejkach – PKP już nadaje reklamy szybkiego internetu w kolejkach do kas dworcowych.
    True Innovative Grit, indeed, dla targetów omijających sklepy dla nieidiotów.

  6. Bardzo ciekawy pomysł:) Idealnie sprawdziłby się w naszych urzędach bo wtedy nawet instrukcja wypełnienia PITu wydaje się ciekawą lekturą.

  7. karmel pisze:

    bardzo ciekawe, popieram:)

  8. Karolina pisze:

    Genialny pomysł! Wprowadzenie takiej inicjatywy u nas zapewne graniczy z cudem, ale może za kilka lat(jestem optymistką) udałby się coś takiego wprowadzić! Naprawdę wspaniała akcja!

  9. Bardzo ciekawy pomysł.

  10. Mariusz pisze:

    Podoba mi się ten pomysł.

  11. Tomek pisze:

    Jestem nałogowyczm czytaczem. W poczekalniach / urzędach objawia się to tym, że czytam nudne regulaminy, komunikaty itp.. Fragmenty książek to zdecydowanie lepsza opcja! :)

Trackbacks

Co inni piszą o tym poście
  1. [...] „Wydawcy chodzi o to, żeby zachęcić ludzi do czytania książek, więc komunikat (a dokład… [...]



Dodaj komentarz

More in Ambient (20 of 163 articles)