Świąteczne kartki po świętach

30 grudnia 2010 | 12:11 |  | 

Nie udało mi się zrobić przed świętami zestawienia fajnych kartek bożonarodzeniowych nadesłanych przez agencje reklamowe. Nie tylko ze względu na wir przedświątecznych przygotowań, ale przede wszystkim dlatego, że w tym roku jeden z naszych kotów postanowił zjeść parę dni przed Wigilią 2 metry sznurka. Kto ma kota (albo inne zwierzę) dokładnie wie, czym to się skończyło – narkoza, płukanie żołądka, zastrzyki rozszerzające jelita, jeżdżenie do weterynarza codziennie przez kilka dni pod rząd etc. etc. Wpisy na blogu musiały więc poczekać. Na szczęście kot jest już zdrowy, więc nadrabiam zaległości. Mam również nadzieję, że ze względu na tę niecodzienną okoliczność, z wyrozumiałością potraktujecie fakt, że serwuję Wam trochę musztardę po obiedzie. Z drugiej jednak strony kartki świąteczne to popis kreatywności naszych agencji, więc szkoda by mi było stracić ten temat. I przy okazji – oglądając co roku kartki świąteczne, myślę sobie, że agencje mają przy ich robieniu całkiem niezłą zabawę :). Tak więc cztery, moim zdaniem, najfajniejsze tegoroczne kartki – poniżej.

Czytaj dalej…

Top10 najpopularniejszych wpisów na hatalska.com

27 grudnia 2010 | 19:03 |  | 

Końcówka roku, najwyższy czas zacząć podsumowania. Dziś zestawienie numer 1 – lista 10 artykułów, które w 2010 roku opublikowałam na http://hatalska.com i które czytaliście najchętniej. Lista bardzo ciekawa (zwłaszcza dla mnie :)). Z przyjemnością odnotowałam fakt, że w pierwszej trójce znalazły się dwa artykuły z tzw. kategorii popularnonaukowej – raczej długie jak na dzisiejsze standardy i odwołujące się do badań naukowych z zakresu psychologii i socjologii (ale jednocześnie dotyczące serwisów społecznościowych, więc może właśnie to przeważyło? :)). I tak przy okazji. Czy wpis „Masz dużego?”, który znalazł się na 2. miejscu (i dodatkowo otrzymał rekordową liczbę 43 (sic!) komentarzy) mam traktować jako wskazówkę? To znaczy – więcej pisać o seksistowskich reklamach wykorzystujących mężczyzn? :)

Czytaj dalej…

Mechanika konkursu

21 grudnia 2010 | 22:52 |  | 

No więc na szybko, relacja prawie ze sklepu, bo przed świętami, jak to bywa, dzicz. W każdym razie. Robię zakupy. Przy kasie – ulotka. Świąteczny konkurs niegazowanej wody Żywiec Zdrój. Pewnie by mnie nawet nie zainteresował (do wygrania sanki z oparciem – jeszcze bez oparcia, ok – ale z oparciem? za stara jestem), gdyby nie druga strona ulotki. Patrzę. Czytam. Może niedowidzę (bez okularów, jak zwykle!). Ale nie. Biorę ulotkę do ręki i – jak byk – napisane. Mechanika konkursu (vide poniżej). Zadzwoniłam nawet do poradni językowej, czy może wypadłam z obiegu i słowo „mechanika” ma jakieś nowe zastosowanie. Jednak nie. Wciąż dział nauki i techniki, zajmujący się wzajemnym oddziaływaniem ciał. Wychodzi na to, że albo copywriter pojechał, albo zapomnieli poprawić tzw. nowomowę, zanim poszło do druku. W jednym i drugim wypadku – straszne. Wrzucam więc do kategorii tzw. copywriterskich koszmarków (por. ulotkę papieru toaletowego Regina) i pędzę. Jak na coś natknę się jeszcze w sklepie (niestety, przed świętami żaden ambient – wyłącznie BTL) – dam znać :).

Czytaj dalej…

„This is not a popularity contest”, czyli relacja z Blog Forum Gdańsk

13 grudnia 2010 | 13:12 |  | 

Wczoraj zakończyła się w Gdańsku pierwsza ogólnopolska konferencja blogerów, czyli Blog Forum Gdańsk. Atmosfera była gorąca, nie ukrywam, ale trudno się dziwić, skoro w jednym miejscu zgromadziło się 130 blogerów, tych najbardziej znanych i najbardziej wpływowych, m.in. Mediafun, Antyweb, Vagla (który oficjalnie powiedział, że za blogera się nie uważa :)), Igor Janke, Artur Kurasiński, Kominek, Eliza Mórawska i wielu, wielu innych. Konferencja trwała dwa dni, w ciągu których poruszonych zostało całkiem sporo tematów, choć jeden (kasa!) przewijał się szczególnie często. Poniżej krótkie podsumowanie tematów, które na BFG uznałam za najważniejsze.

Czytaj dalej…

Wyniki konkursu „Złap stopa…”, czyli kto jedzie do Gdańska :)

8 grudnia 2010 | 14:06 |  | 

Ok. Niniejszym ogłaszam, że konkurs Złap stopa na Blog Forum Gdańsk, w którym nagrodą główną była tzw. dzika karta na pierwszą ogólnopolską konferencję blogerów, został zakończony. W przypadku osób, które nadesłały swoje zgłoszenie dwukrotnie, pod uwagę brałam tylko pierwsze zgłoszenie. Ze względu na moje wcześniejsze niedoprecyzowanie zadania konkursowego ostatecznie za prawidłowe uznane zostały odpowiedzi, w których zostały wymienione osoby urodzone w Gdańsku i tu tworzące (np. Stefan Chwin); urodzone gdzie indziej, ale tworzące w Gdańsku i związane z Gdańskiem bardzo mocno (np. Andrzej Januszajtis); urodzone w Gdańsku, ale obecnie nieżyjące lub mieszkające gdzie indziej (np. Artur Schopenhauer) – czyli wszystkie możliwe kombinacje :). Tyle kwestii organizacyjno-technicznych. A teraz, do rzeczy.

Nagroda główna – wejściówka na Blog Forum Gdańsk – trafia do Natalii Pęcak. Serdecznie gratuluję! :) Wkrótce skontaktuje się z Tobą organizator konferencji i przekaże Ci wszystkie szczegóły.

Wszystkim pozostałym bardzo dziękuję za udział. Wierzę, że jeśli nie spotkamy się na tegorocznym BFG, to zobaczymy się w przyszłym roku albo przy innej okazji :). A! I jeszcze jedno – wiem, że dziś wieczorem na blogu Maćka Budzicha będzie można powalczyć o jeszcze jedną wejściówkę :).

GiftAdvisor, czyli aplikacja, która chroni przed otrzymaniem żenujących prezentów

7 grudnia 2010 | 16:21 |  | 

Dostaliście kiedyś pod choinkę prezent, który Was zaskoczył? W negatywnym znaczeniu oczywiście? Np. fioletowy flakonik, zbyt mały, żeby zmieściło się w nim cokolwiek, z napisem Zagrzeb na froncie? Kapcie, i w dodatku za małe? Albo rozkosznego delfinka, takiego, którym z przyjemnością pobawiłoby się 2-letnie dziecko, a Wy dawno skończyliście 30-tkę? Brzmi znajomo, prawda? :) Więc mam dla Was dobrą wiadomość. Agencje DDB Warszawa i Tribal DDB przygotowały internetową aplikację – www.GiftAdvisor.pl – która pomaga chronić się przed tego typu prezentami. Dzięki aplikacji każdy może podpowiedzieć znajomym i rodzinie, jakich prezentów wolałby w tym roku pod choinką nie znaleźć.

Czytaj dalej…

Złap stopa na Blog Forum Gdańsk, czyli „dzika karta” do wzięcia :)

6 grudnia 2010 | 12:30 |  | 

6 grudnia, Mikołajki, tradycja zobowiązuje, musi być jakiś prezent. I to nie byle jaki! :) Otóż macie dziś jedyną i niepowtarzalną okazję zdobyć tzw. dziką kartę (oficjalna rejestracja jest już zamknięta) na Blog Forum Gdańsk, które odbędzie się w najbliższy weekend (11-12/12). Fundator nagrody, czyli moje rodzinne miasto Gdańsk, oprócz wejściówki na wszystkie prelekcje i dyskusje, pokrywa również koszty hotelu (noc z 11 na 12/12). Zwycięzca ponosi więc jedynie koszty dojazdu do Trójmiasta. Propozycja moim zdaniem niezła, więc co trzeba zrobić, żeby wygrać?
Po pierwsze – w konkursie o wejściówkę na BFG mogą wziąć udział wszyscy, nie tylko osoby, które prowadzą bloga. Po drugie – należy odpowiedzieć na pytanie konkursowe, które brzmi: Wymień 5 znanych gdańszczan zasłużonych dla kultury (literatura, muzyka, etc.).

Odpowiedzi należy przesyłać mailem na adres: kontakt@hatalska.com do środy (08/12) do godziny 12:00 (w południe).

Bilet uprawniający do uczestnictwa w BFG otrzyma autor dziesiątej w kolejności prawidłowej odpowiedzi (każda osoba może wysłać tylko jedno zgłoszenie). Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w środę (08/12) po południu, tradycyjnie na blogu.

Tyle z mojej strony. Trzymam kciuki i czekam na Wasze zgłoszenia :). Powodzenia :).

Beate Uhse – idiotyczny ambient

3 grudnia 2010 | 16:58 |  | 

Tak. Gdybym zrobiła zestawienie 10 najgorszych przykładów ambientu, to ta realizacja zdecydowanie znalazłaby się w pierwszej trójce. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że marka Beate Uhse to branża erotyczna (delikatnie mówiąc), ale to nie oznacza, że jednocześnie musi być seksistowska! A dodatkowo, co zirytowało mnie szczególnie, w opisie tej akcji autorzy kampanii zaznaczyli, że zależało im na dotarciu do mężczyzn, którzy kochają samochody i kobiety. Mniejsza już o kolejność, ale nie znam mężczyzny, którego miłość objawiałaby się praniem partnerki po gołych pośladkach gumową wycieraczką i to w miejscu publicznym. Dramat.

Czytaj dalej…

Dlaczego blogerzy mogą być bardziej wpływowi niż nasi znajomi

2 grudnia 2010 | 14:07 |  | 

Jakiś czas temu w WOM Newsletter pojawił się artykuł dotyczący tego, że niektórzy blogerzy mogą mieć większy wpływ na nasze poglądy, opinie i decyzje zakupowe niż nasi znajomi. Tekst ten wydał mi się szczególnie interesujący z dwóch powodów. Po pierwsze - w kontekście wykorzystywania blogerów w kampaniach reklamowych (vide: Kominek & Burger King oraz Maciek Budzich/ Natalia Hatalska & Windows 7). Obie te kampanie często bowiem przedstawiano w takiej formie, że blogerzy stają się obecnie tzw. mikrocelebrytami (btw: bardzo niebezpieczne stwierdzenie – zwłaszcza jeśli bloger jest podatny na tzw. uderzenia wody sodowej) i dlatego korporacje sięgają po nich w działaniach reklamowych.
Po drugie – tekst w pewien sposób podważał (co prawda tylko w jednym aspekcie) zasadę „mere exposure”, do której ja sama bardzo często się odwołuję i o której wielokrotnie wspominałam już na tym blogu. Ponieważ w artykule cytowanych było parę badań naukowych i chwilę zajęło mi ich przeczytanie i przeanalizowanie, dopiero dziś krótkie streszczenie, jak to jest z „wpływowością” blogerów.

Czytaj dalej…